Szukaj:Słowo(a): kontroli legalności zatrudnienia
Można założyć firmę, jeśli jesteś zatrudniony w innej na umowę o pracę to
np., nie płacisz już składek na ZUS i temu podobne. A kontrole
oprogramowania to rzadkość

Czy można założyć firme mimo iż się pracuje w innej. Bo chciałbym założyć.
Firma mieściła by sie pod moim adresem domowym. Jak by wyglądały kontrole
np
"Legalności oprogramowania" skoro od 10-18 pracuje w innej fimie?

Pozdrawiam
Mariusz Popławski



| No właśnie zupelnie przez przypadek przyplątał się do mojej firmy(szukał
| firmy która była w pobliżu i się wyniosła :((( ) inspektor PIP
postanowił
| urządzić kontrole .Niestety nie było mnie przy tym zdążeniu.Z relacji
| pracowników wiem ze zapowiedział kontrole na przyszło środę.Według
relacji
| pracowników kazał przygotować wszystkie papiery łącznie z fakturami
zakupu
| maszyn(?) które używam.Moja firma zajmuje się montazem i sprzedażą opon
| .Czy
| ktoś z was przeżył taka kontrole i może mi opowiedz jak to wygląda.Cha
| moja
| firma to ja i 2 pracowników zatrudnionych na 1/2 etatu ...Dziękuje...

przygotuj faktury na wszystko - dopilnuj zeby w tym dniu byly
przestrzegane
wszystkie przepisy bhp - zwroc uwage na gasnice, tabliczki i takie tam
pierdoly, oprocz tego przygotuj sie na inspekcje kompa, jego zawartosci
itp..



Tylko po co faktury?Legalność maszyn?A jak mam 2 maszyny kupione jako
używane ?To co ...Kontrola komputera ?Po co czy ten Pan ma na tyle szerokie
wykształcenie żeby znać się zarówno na monterce opon jak i komputerach.?

No wlasnie o to chodzi. Pozniej w razie kontroli legalnosci, wiekszosci firm
brakuje jakiejs umowy papierowej, ktora sprzataczka, przez pomylke wziela za
niepotrzebny swistek papieru. Lub musi zatrudnic specjalnie przeszkolonego
czlowieka, ktory zajmuje sie tylko licencjami, oczywiscie odpowiednio
przeszkolonego i to za odpowiednia sumke. Czy oprogramowanie nie moze
dowodzic swojej legalnosci samo??? Czy ta biurokracja jest bezwzglednie
potrzebna???

Eli

| Umowa licencyjna musi być zawarta na piśmie.
| Najpewniejszy sposób to papierowa umowa podpisana
| przez licencjobiorcę i osobę udzielającą licencji.

?!?!?!?
Czy to znaczy, że umowy zawierane w trakcie instalacji programu, poprzez
kliknięcie przycisku 'Akceptuję', nie są obowiązujące ?

--
Pozdrawiam

RaW
raw73 ( na ) poczta onet pl







Z ulotek, ktore kiedys rozsylalo BSA wyraznie wynikalo, ze
odpowiedzialnosc
ponosi *tylko* szef.

| Jeżeli polecą wam instalować nielegalne oprogramowanie i zrobicie to,
| ratuje was tylko jeżeli potraficie udowodnić, że niewykonanie polecenia
| groziło np. utratą pracy.

A co jesli informatyk pracuje nielegalnie ?



Wtedy jeszcze jeden nalot - kontroli legalności zatrudnienia :-)
Natomiast w kwestii odpowiedzialności to jest tak (mogę podać konkretne
przykłady), że najczęściej bez szwanku wychodzą z tego - zarząd i
użytkownicy nielegalnego oprogramowania. Zarząd twiedzi, że informatycy
instalowali bez ich wiedzy, a nawet wbrew wyraźnemu zakazowi, użytkownicy
zaś zasłaniają się niewiedzą.

Kolega jest inspektrem pracy, kontrolującym legalność zatrudnienia.
Opowiadał mi, że najlepszym sposobem na takich typków jest wysłanie przez
"nielegalnego" pracownika donosu na siebie do Urzędu Pracy. W trakcie
kontroli zatrzymywane i legitymowane są wszystkie osoby znajdujące się w
pomieszczeniu, wyciągane są umowy pracy (jeśli są), pod groźbą
odpowiedzialności karnej. W trakcie wpadki odpowiedzialność ponosi wyłącznie
PRACODAWCA, któremu naliczne są kary za ileś tam miesięcy wstecz, musi
podpisać umowy z pracownikami itd.

Nie sądzę, że kobieta o któej Pan pisze jest pierwszą i ostatnią osobą
naciągniętą przez tego typka.

Własciciel prywatnej firmy (zatrudnia) na okres 2 tygodni / bez podpiania
żadnej umowy / kobietę bez prawa do zasiłku , niezgłaszajac tego faktu o
zatrudnieniu w Urzędzie Pracy , nie odprowadzajac żadnych  składek ZUS
itp -
tłumacząc to tzw. "okresem próbnym" po upływie dwóch tygodni zwalnia w/w
kobietę nie wypłacając jej najmniejszego wynagrodzenia za wykonana pracę .

Bardzo prosze o podpowiedź w jaki sposób  można podziekować  włascicielowi
firmy z punktu widzenia prawa .

--



Witam grupowiczów,
właśnie odebrałem wezwanie do stawienia się przed oblicze urzędnika w
Urzędzie Wojewódzkim w Oddziale Kontroli Legalności Zatrudnienia "[...]
celem przesłuchania pana/pani jako osoby, co do której istnieje uzasadniona
podstawa do sporządzenia wniosku o ukaranie w związku z popełnieniem przez
pana/panią wykroczenia określonego w art. 63 ust. 3 ustawy o zatrudnieniu i
przeciwdziałaniu bezrobociu polegającego na niepowiadomieniu w ustawowym
terminie powiatowego urzędu pracy o podjęciu zatrudnienia [...]

"Bezrobotny, który podjął zatrudnienie, inną pracę zarobkową lub działalność
przynoszącą dochód bez powiadomienia o tym właściwego urzędu pracy, podlega
karze grzywny nie niższej niż 500 zł"

czy ktoś z grupowiczów zetknął się z taką sprawą i mógłby podzielić się
doświadczeniem w tej kwestii?

pozdrawiam.

detektyw




| Hmmmm... No to ja też się zastanawiam ;)
| Może chce zniszczyć konkurencje? He he :)

Konkurencja go przetrzyma - bo jego "zdolności przerobowe" są ograniczone.
Zaniżając ceny do tego stopnia - nikogo nie zatrudni, bo nie będzie miał za
co




darmo, ot mam stawkę godzinową i nie jest to 'XXX zł za każdą rozpoczętą
godzinę', jak to ma konkurencja w zwyczaju. Zwyczajem jest też branie 50
zł za 'dojazd' nawet gdy chodzi o 300m.
Po prostu jeśli policzyłem cenę komputera za 80 zł, pracy przy
konfiguracji końcówki na około 8+n*ilość godzin to wyszło duuuużo mniej.
Pamiętaj że przy 3 końcówkach ustawiałem tak naprawdę jedną, a
dokładniej wziąłem przykład z linku który ukazał się na google w 15
sekund po wpisaniu 'remote boot dos pxe'.
Ah, klienci wiedzą też że owszem część linuksa jest za darmo. Tzn płytkę
mogę im ściągnąć i wypalić, kosztuje to ich około 10 zł.
Instalacja linuksa, cóż ostatnio ktoś wciskał znajomemu prostą
'instalację' mandrake w opcji 'default' za 2000 zł. Znajomy podziękował, i
nawet nie potrzebował w tym celu konsultacji.

A co do cen i przetrzymywania: moi klienci wiedzą że przetrzymają
kontrolę pod względem legalności oprogramowania. Jeśli policzyć
przypadki używania nielegalnie samego tylko Worda to khem 3/4 polskiej
gospodarki już upadło.

kd.


O jakich Ty urzedasach piszesz???
Kontrole prowadza prawnicy zatrudnieni przez BSE ;)
Reprezentuja firmy ja Microsoft itd.
Zadne "urzedasy" nie kontroluja legalnosci oprogramowania.



A mnie to sie wydaje, ze pisze o urzedasach takich co wpisuja uparcie
uzytkownika 'administrator' haslo puste i sie wkurzaja ze sie k... zalogowac
nie mozna :))

A co do licencji to najlepiej pogadac z MS - oni to powinni wiedziec (chyba).
Bo np. Borland chce zebys odkupujac ich soft od osoby prywatnej mial, jak to
juz ktos wspomnial, kopie faktury tego kolesia + umowe cywilno-prawna miedzy
toba a kolesiem.

Pozdro,

Waldek

P.S. tylko sie na mnie nie wydzierajcie. Ja na pewno nie jestem prawnikiem :)

Dnia 09.11.2002 16:45 , malina powiedział:
| W 100% zgadzam sie Toba.
| Wystarczy zarejstrowanie.
| Koniec ,kropka ,amen.

HA ha ha ha !
to nie ejst kwesta ZGADZANIA sie ale 3000 zl kary :-)
Malina



Nie rozrózniasz dwóch podstawowych spraw:

1. Legalność oprogramowania.
Jest to posiadanie licencji i używanie oprogramowania zgodnie z
licencją. Kontroluje to u nas BSA poprzez zatrudnioną w tym celu
kancelarię adwokacką. Ludzi tych sprawy faktur nie obchodzą.
Software jest legalne i stosowane zgodnie z licencją - do widzenia, nie
- kłopoty.

2. Kontrola skarbowa.
Tych kontrolerów z kolei nie obchodzą licencje. Masz oprogramowanie w
kosztach - musisz wykazać się dowodem zakupu. Nie masz faktury -
bezprawnie zaniżyłeś dochód i tym samym podatek dochodowy.

pozdrawiam
Sławek

Tak sie przysłuchuje tym wypowiedziom i stwierdzam że na chwilę obecną jest to sytuacja patowa.Myślę że kolega będzie musiał przetrawić wyrok pierwszej instancji a w odwołaniu wyżej trzeba będzie poskładać wszystkie argumenty ( rachunki o legalnym zakupie,inne dowody legalności,świadkowie).Uważam że ta sprawa jest do wygrania tylko nie przed tym sądem i nie w tym mieście.Na marginesie chce powiedzieć że od 1997 roku mam 8 kontrole w UKS, wygrałem wszystkie, kończy mi się 8 też wygrana,tylko zawsze wygrywam w instancji wyższej dlaczego bo tam nie siedzą idioci i do nich sie zanosi komplet dokumentów z poprzedniej instancji wraz z zażaleniami na niewłaściwą interpretacje całości sprawy.A teraz Cena, no właśnie problem w tym że to kosztuje, i z broni nabytej za 850 zeta robi sie 8.500 zeta (adwokat nasz czas pisma kserokopie tysiące telefonów) i najważniejsze, sraczka i nieprzespane noce i kłótnię w domu ,wiele małżeństw nie wytrzymuje tej próby ,a nasi przeciwnicy ,mają to w dupie bo oni przychodzą do roboty otwierają akta i myślą z jakiej mańki gościa dzisiaj haknąć ja do ostatniej mojej sprawy zatrudniłem (prof.doc.dok hab)tyle ma na pieczątce z przodu i bierze 2.000 zeta za godzinę pracy bez Vatu .Czasami też mam ochotę dać komuś w ryja bo mi nikt nie zwróci poniesionych kosztów ale jak sie kończy sprawa i mam w ręku decyzje że ja jestem górą a UKS po raz kolejny poniósł klęskę to zapominam o kosztach i wiem że już mnie nikt nie ruszy z tej mańki życzę powodzenia w walce
PIP będzie kontrolować legalność zatrudnienia

Od nowego roku PIP ma zająć się w ramach swoich uprawnień również nielegalnym zatrudnieniem i pomocą dla ludzi zatrudnianych "na czarno".

Od nowego roku PIP najprawdopodobniej poszerzy zakres swoich obowiązków. Nowy projekt Ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy zakłada, że zajmie się ona również kontrolą legalności zatrudnienia. W tym celu przyjmie do swoich szeregów urzędników wojewódzkich wydziałów kontroli legalności pracy. W ten sposób PIP włączy się do walki z plagą pozaprawnego zatrudniania i służyć będzie pomocą wszystkim pracownikom, a nie, jak dotychczas, tylko legalnie zatrudnionym.

(Gazeta Pomorska)
Prezydent szykuje zmiany w Państwowej Inspekcji Pracy

W Kancelarii Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego jest już gotowy projekt nowej ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Zmiany mają iść w kierunku zaostrzenia przepisów oraz kontroli legalności zatrudnienia - dowiedziała się "Gazeta Prawna".
Projekt zmienia usytuowanie prawne inspekcji pracy. Prezydent chce, aby nadzór nad nią sprawował minister pracy, a nie Sejm. Inspekcja pracy zajmować ma się też całkiem nową dziedziną, jaką jest kontrola legalności zatrudniania, czyli walką z nielegalnym zatrudnieniem.
W kodeksie karnym będzie określony większy katalog przestępstw przeciwko osobom wykonującym pracę zarobkową. Niewykonanie orzeczenia sądowego nakazującego wypłatę wynagrodzeń będzie przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności.
Propozycje prezydenta to m.in.:
- dwa tys. zł. mandatu dla pracodawców - wyzyskiwaczy;
- 5 tys. zł kary dla pracodawców - recydywistów;
- 30 tys. zł grzywny za niektóre wykroczenia określone w kodeksie pracy;
- więzienie dla lekceważących orzeczenia sądu nakazujące wypłatę wynagrodzeń.(PAP)
Cytat z serwisu www.onet.pl:

W Kancelarii Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego jest już gotowy projekt nowej ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy - dowiedziała się "Gazeta Prawna".

Projekt zmienia usytuowanie prawne inspekcji pracy. Prezydent chce, aby nadzór nad nią sprawował minister pracy, a nie Sejm. Inspekcja pracy zajmować ma się też całkiem nową dziedziną, jaką jest kontrola legalności zatrudniania, czyli walką z nielegalnym zatrudnieniem.

W kodeksie karnym będzie określony większy katalog przestępstw przeciwko osobom wykonującym pracę zarobkową. Niewykonanie orzeczenia sądowego nakazującego wypłatę wynagrodzeń będzie przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności.

Prezydent proponuje np.: 2 tys. zł mandatu dla pracodawców - wyzyskiwaczy; 5 tys. zł kary dla pracodawców - recydywistów; 30 tys. zł grzywny za niektóre wykroczenia określone w kodeksie pracy; więzienie dla lekceważących orzeczenia sądu nakazujące wypłatę wynagrodzeń.
Inspektor pracy walczy z nielegalnym zatrudnieniem

Pracę na czarno, bez umów, ścigają teraz inspektorzy pracy. Mogą ją udowodnić choćby na podstawie przypadkowego zdjęcia zrobionego zza ogrodzenia firmy

Legalność zatrudnienia Państwowa Inspekcja Pracy kontroluje dopiero od 1 lipca 2007 r. Przejęła wtedy wcześniejsze obowiązki tzw. policji pracy. Mimo stosunkowo krótkiego doświadczenia w tej dziedzinie, jest to priorytetowa kompetencja PIP. W 2007 r. legalność zatrudnienia sprawdzała ona w trakcie każdej kontroli na budowie, ale równie często prześwietla pod tym względem handel, gastronomię (zwłaszcza restauracje) i usługi.

Legalność zatrudnienia PIP kontroluje zarówno u pracodawców, jak i u przedsiębiorców niebędących pracodawcami, dla których świadczą usługi osoby fizyczne, w tym w ramach samozatrudnienia.

Pracodawcami są jednostki organizacyjne, choćby nie miały one osobowości prawnej, oraz osoby fizyczne, pod warunkiem że zatrudniają co najmniej jednego pracownika. Wynika tak z art. 2 ust. 1 pkt 25 ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (tekst jedn. DzU z 2008 r. nr 69, poz. 415 ze zm.).

Uważajcie na paparazzi
Ciekawe jak sie ma do tego art.24 ust.4 ustawy o PIP? Zaznaczam że zasięgnęłam opinii trzech prawników biegłych z zakresu prawa pracy z których dwoje jest pracownikami PIP. Nie zawsze drogie kolezanki i koledzy behapowcy musicie mieć wyłączną rację. Lezy ona pośrodku zależy z której strony gryziemy ciasteczko.


Określenie zakresu przedmiotowego kontroli :
Ustalenie stanu faktycznego w zakresie przestrzegania prawa pracy, w szczególności przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, a także przepisów dotyczących legalności zatrudnienia oraz udokumentowanie dokonanych ustaleń.
Państwowa Inspekcja Pracy alarmuje - co dziesiąta firma nielegalnie zatrudnia cudzoziemców.


- Co dziesiąta firma w Polsce nielegalnie zatrudnia cudzoziemców, a w co drugim przedsiębiorstwie występują nieprawidłowości dotyczące legalności zatrudnienia i opłacania składek na Fundusz Pracy - wykazała kontrola PIP. Inspekcja podała w komunikacie, że kontrolami, w okresie od 1 lipca 2007 roku do 30 czerwca 2008 roku, objęto prawie 25,6 tys. podmiotów, w których świadczyło pracę przeszło 1,8 mln osób. Skontrolowano legalność zatrudnienia przeszło 200 tys. osób, w tym prawie 6,9 tys. cudzoziemców. Najczęściej spotykanym uchybieniem w firmach zatrudniających cudzoziemców był brak wymaganego zezwolenia na pracę cudzoziemca (wykazano go podczas 136 kontroli w stosunku do 282 cudzoziemców). Najliczniejszą grupę nielegalnie zatrudnionych stanowili Ukraińcy, Rosjanie, Wietnamczycy i Białorusini.



http://gazetapraca.pl/gaz...y_w_Polsce.html
Student z Zelowa, zamiast obiecanego etatu, po dwóch tygodniach otrzymał propozycję pracy na czarno. Jak mówi, ofertę nieuczciwego pracodawcy znalazł poprzez Powiatowy Urząd Pracy.

- Od początku zaznaczałem, że interesuje mnie tylko legalna praca na cały etat - mówi 24-letni zelowianin. - W zamian zaproponowano mi pracę na czarno.

- To nieprawda - protestuje właścicielka firmy. - Bałabym się zatrudniać kogoś bez podpisania z nim umowy.

Oferta pracy firmy znów pojawiła się na tablicy ogłoszeń w urzędzie. PUP, jak mówi jego dyrektor Piotr Kopek, może właściciela firmy, co do postępowania którego pojawiają się wątpliwości, jedynie... poprosić o działanie zgodnie z prawem.

Sprawą zelowianina zainteresował się piotrkowski oddział kontroli legalności zatrudnienia Urzędu Wojewódzkiego oraz Państwowa Inspekcja Pracy w Łodzi.

Praca stróża nie była szczytem marzeń 25-letniego Konrada Majchrzaka, studenta z Zelowa. Elektryk i elektronik - także z zamiłowania - szukał pracy w swoim zawodzie. Poprzez PUP znalazł posadę serwisanta w jednej z bełchatowskich firm. Liczył na legalną umowę po przepracowaniu dwutygodniowego okresu próbnego. Z pracy zrezygnował, gdy okazało się, że pracować może, ale na czarno.

Wątek na temat bezrobocia oraz nowych miejsc pracy w naszym mieście. Co zrobić aby stopę bezrobocia obniżyć? Jak uaktywnić bezrobotnych? Czy walczyć z szarą strefą poprzez częste kontrole legalności zatrudnienia?

Statystyki za wrzesień:

Wrzesien 2007

Wroclaw 5.5%
Bydgoszcz 6.5%
Torun 7.1 %
Lublin 8.9%
Gorzow 6.9%
Zielona Gora 7.9%
Łódź 9.4%
Krakow 4.3%
Warszawa 3.4%
Opole 6.0
Rzeszow 7.4%
Bialystok 8.5%
Gdansk 4.3%
Gdynia 3.4%
Sopot 3.1%
Katowice 3.8%
Kielce 10.2 %
Olsztyn 4.8%
Poznan 3.4%
Szczecin 8.1%

Czyli mamy najwyższe bezrobocie spośród miast wojewódzkich...Co zrobić,żeby to zmienić?
Połowa zakładów zatrudnia nielegalnie

Ponad połowa zakładów pracy w regionie świętokrzyskim nielegalnie zatrudnia pracowników. Takie są wyniki kontroli przeprowadzonych od lipca do końca grudnia ubiegłego roku przez Okręgową Inspekcje Pracy w Kielcach. Grzechy na swoim koncie mają również pracownicy, którzy nie dopełniali obowiązku poinformowania powiatowych urzędów pracy o podjęciu pracy - powiedziała radiu Kielce rzecznik prasowy Okręgowej Inspekcji Pracy w Kielcach Barbara Kaszycka…
Wykryto także przypadki osób bezrobotnych, które pomimo zatrudnienia równocześnie pobierały zasiłek z urzędu pracy. Wobec tych osób do sądów trafiły wnioski o ukaranie. Pracownicy Okręgowej Inspekcji Pracy w ciągu pół roku skontrolowali legalność zatrudnienia ponad 13, 5 tysiąca osób w regionie świętokrzyskim.

źródło: http://www.radio.kielce.pl/index.php?bLang=1&lang=4&bSerwis=1&serwis=2&go=3&id_k=10651
W 2008 r. zdarzyło się ponad 104 tys. wypadków przy pracy

PAP - 27-04-2009
W 2008 r. doszło do ponad 104,4 tys. wypadków przy pracy, czyli ponad 5 tys. więcej niż rok wcześniej. W ocenie Państwowej Inspekcji Pracy ich najczęstsze powody to brak profesjonalizmu pracowników i niezbędnych zabezpieczeń, a także zła organizacja pracy.
Nie bez znaczenia jest także pośpiech i lekceważenie podstawowych zasad bezpieczeństwa - podała w poniedziałek PIP.

Według danych Inspekcji, w ciągu ostatnich 20 lat w wypadkach przy pracy poszkodowanych zostało w Polsce 2 mln osób, 12,3 tys. pracowników poniosło śmierć. W ub.r. zanotowano 523 wypadki śmiertelne, czyli o 44 więcej niż w 2007 r.

W ub. roku pracownicy PIP zbadali okoliczności i przyczyny prawie 3 tys. wypadków przy pracy, w tym 376 zbiorowych. Ponad połowa poszkodowanych w nich osób była zatrudniona krócej niż rok. W pierwszym tygodniu pracy uległy wypadkowi 363 osoby. Wśród nich 146 doznało ciężkich obrażeń ciała, a 95 zginęło.

PIP zapowiada, że w tym roku przeprowadzi więcej kontroli w branżach, w których najczęściej dochodzi do wypadków, tj. w budownictwie (prawie 10 tys. wypadków w 2008 r.), górnictwie, handlu i usługach. Bezpieczeństwa pracy w budownictwie dotyczyć będzie także trzyletnia kampania prewencyjna, jaką PIP zamierza rozpocząć w tym roku.

28 kwietnia jest Światowym Dniem Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w Pracy.

Państwowa Inspekcja Pracy jest organem nadzoru i kontroli przestrzegania prawa pracy, w szczególności przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, a także przepisów dotyczących legalności zatrudnienia i innej pracy zarobkowej.
Zmiany w prawie pracy
Z dniem 1 lipca 2007 r. weszła w życie ustawa z 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy. Zgodnie z nowymi przepisami, Państwowa Inspekcja Pracy jest organem powołanym do sprawowania nadzoru i kontroli przestrzegania prawa pracy, w szczególności przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, a także przepisów dotyczących legalności zatrudnienia i innej pracy zarobkowej w zakresie określonym w ustawie. Jest organem podległym Sejmowi i nadzorowanym przez niezależną od administracji rządowej - Radę Ochrony Pracy.
Ustawa przewiduje zaostrzenie odpowiedzialności pracodawcy za naruszenie norm prawa pracy. Od 1 lipca 2007 r. wysokość grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika wynosi od 1000 do 30.000 zł.
Nadal trwają prace nad opracowaniem zasad świadczenia pracy w niedziele i święta. Sejm planuje również wprowadzić do Kodeksu pracy przepisy o telepracy oraz uregulować kwestię praw i obowiązków stron w przypadku zażywania narkotyków przez pracownika.

1 lipca wchodzi w życie nowa ustawa o Państwowej Inspekcji Pracy. Inspektorzy będą mogli kontrolować legalność zatrudnienia i warunki pracy samozatrudnionych. Wzrośnie wysokość mandatów i grzywien nakładanych za nieprzestrzeganie prawa pracy.


He he he...nie ma jak bić pianę...Czy wg. Ciebie "geniuszu", do tej pory było to niemożliwe? W Polsce nie trzeba zmieniać prawa - wystarczy egzekwować już istniejące przepisy!
Nie jest prawdą, że to już było. Legalnością zatrudnienia zajmowały się inne służby, i możliwości kontroli miały mocno ograniczone. Również kary (te nowe od 1 000 do 30 000zł) zaczynają być trochę realniejsze, już może się nie opłacać wkalkulowywać kary w koszty, które były dużo mniejsze niż korzyści np. z nielegalnego zatrudniania. Kontrola warunków pracy samozatrudnionych nie była do tej pory możliwa.
Z tym budżetem w "jednym worku" też nie jest tak jak mówisz, choć ogólnie masz rację, że to pieniądze nie najlepiej zainwestowane.
Więc lepiej z używaniem "głąba" się zastanów.
Witajcie,
dokonując kontroli jako jedno z kryteriów oceny przyjmujesz kryterium legalności. W związku z czym Iwona słusznie wskazała, iż o opisanym przez Ciebie naruszeniu będziesz musiał poinformować w protokle kontroli. Moim zdaniem ważna jest rozmowa z kierownikiem jednostki, z której możesz wnioskować dlaczego taka sytuacja miała miejsce. Może okazać się tak, że ogłaszali konkursy na to stanowisko i nikt się nie zgodził, główna księgowa jest w trakcie studiów o specjalności rachunkowość, itp. Znając przyczyny będzie łatwiej opisać rzetelnie stan faktyczny. Dobre uzasadnienie do połowa sukcesu.
Dla przykładu u mnie w jednostce RIO stwierdziło zaległosci w przeprowadzaniu kontroli 5%. Stanęli jednak na stanowisku, że przy jednoosobowym zatrudnieniu w komórce kontroli i dużej liczebności jednostek podległych i nadzorowanych wywiązanie się z nałożonego obowiązku było niemożliwe. Na tym protokół zakończyli. Nie wiem czy to dobry przykład bynajmniej w sytuacji, takiej jak Twoja ciężko cokolwiek zalecić. Nie możesz mieć racjonalnej pewności, że zatrudnienie głównej księgowej spełniającej wymagania ustawowe będzie właściwym rozwiązaniem.
09.05.2006 roku w godzinach porannych policjanci Referatu dw. z PG KPP w Zgorzelcu wspólnie z przedstawicielami Państwowej Inspekcji Pracy, Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, funkcjonariuszy Urzędu Celnego weszli na teren budowy hipermarketu „Carrefour”.

Na terenie budowy kontrolowano przede wszystkim przestrzeganie przez pracodawców i pracowników przepisów BHP, legalności zatrudnienia pracowników, przepisów z zakresu ubezpieczeń społecznych.

W trakcie kontroli ustalono, że daną budowę realizuje kilkanaście firm działających jako wykonawcy bądź podwykonawcy różnych robót budowlanych. Łącznie na budowie zatrudnionych jest ponad 300 pracowników.

Podczas przeprowadzonych sprawdzeń pracownicy Państwowej Inspekcji Pracy dopatrzyli się 15 przypadków naruszeń obowiązujących przepisów BHP. Pracownicy Urzędu wojewódzkiego natomiast rozpoczęli czynności sprawdzające dotyczące legalności zatrudnienia.

Elektronarzędzia, którymi posługują się pracownicy sprawdzono w policyjnych bazach pod kątem legalności ich pochodzenia (ustalenie czy nie są kradzione).

W związku z ujawnieniem przez PIP naruszeń przepisów BHP zostaną wszczęte w tym zakresie postępowania administracyjne.

Oficer prasowy KPP w Zgorzelcu
nadkom. Iwona Leszczyńska-Bartkowiak





Drożeje łamanie praw pracowniczych

Sejm uchwalił nową ustawę o PIP. Od pierwszego lipca na pracodawców łamiących prawo pracy będą mogły być nakładane grzywny do 30 tys. zł.

ZMIANA PRAWA

Projekt uchwalonej na ostatnim posiedzeniu Sejmu nowej ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy przygotował prezydent Lech Kaczyńki. Zmiana przepisów ma przyczynić się do zmniejszenia liczby przypadków naruszania prawa pracy przez pracodawców.

Sejm rozszerzył zakres podmiotów, które będą mogły być kontrolowane przez PIP. Kontroli inspekcji będą podlegać pracodawcy - a w zakresie bhp oraz kontroli legalności zatrudnienia także przedsiębiorcy, niebędący pracodawcami - na rzecz których jest świadczona praca przez osoby fizyczne, w tym przez osoby wykonujące na własny rachunek działalność gospodarczą, bez względu na podstawę świadczenia tej pracy.

Czy oznacza to, że zatrudnieni na wlasnej dzialalności pracujący dla danego pracodawcy beda traktowani taka jak pracownicy zatrudnieni na umowy o prace?
I to, że teraz PIP ma kontrolę legalności zatrudnienia...

i to, że zgodnie z art. 29 k.p.
§ 2. Umowę o pracę zawiera się na piśmie. Jeżeli umowa o pracę nie została zawarta z zachowaniem formy pisemnej, pracodawca powinien, najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy przez pracownika, potwierdzić pracownikowi na piśmie ustalenia co do rodzaju umowy oraz jej warunków
Wśród Francuzów działających w szarej strefie są zarówno prezesi znaczących spółek, jak i pracownicy niższych szczebli, np. pracownicy hipermarketów - mówi Mirosława Rymkiewicz, dyrektor Wydziału Kontroli Legalności Zatrudnienia. ("Rzepa")

Widzicie? Jakbyśmy przyjęli eurokonstytucję,
FRANCUSKI KASJER
ZADUSIŁBY NASZ RYNEK PRACY!
Drogi Hadronie, świetny temat, myślę, że warto podjąć głębszą dyskusję. Polecam artykuł z naszego PortaluKadrowego:

Sprawdź, kogo PIP „nie zaskoczy” w tym roku!

Wynika z niego, m.in., iż:

W tym roku kontroli można się spodziewać przede wszystkim:
» u pracodawców, u których wcześniej inspekcja wykryła naruszenia, szczególnie u tych pracodawców, którzy powinni zrealizować wyrok sądu pracy,
a także w:
» budownictwie (także drogowym),
» energetyce,
» placówkach ochrony zdrowia,
» bankach,
» placówkach handlowych,
» placówkach oświatowych,
» transporcie,
»samochodowych warsztatach mechanicznych,
» pralniach,
» placówkach pocztowych stosujących transport ręczny,
» większych firmach (korporacjach) - zwłaszcza jeśli chodzi o przestrzeganie przepisów o czasie pracy,
» agencjach zatrudnienia (w związku z kontrolą przestrzegania ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy),
» gospodarstwach ogrodniczych,
» zakładach zatrudniających osoby niepełnosprawne,
» zakładach zajmujących się pozyskiwaniem i drewna i w leśnictwie,
» zakładach związanych z górnictwem,
» innych zakładach, gdzie mogą występować zagrożenia zawodowe, np. związane z czynnikami chemicznymi, użytkowaniem maszyn itp.,
» zakładach, gdzie istnieje podejrzenie co do legalności zatrudnienia.

| zapowiedział kontrole na przyszło środę.Według relacji
| pracowników kazał przygotować wszystkie papiery łącznie z fakturami
| zakupu
| maszyn(?) które używam.Moja firma zajmuje się montazem i sprzedażą opon
| .Czy ktoś z was przeżył taka kontrole i może mi opowiedz jak to
| wygląda.Cha moja firma to ja i 2 pracowników zatrudnionych na 1/2 etatu
| ...Dziękuje...



No cóż, przeżyłem i to kilka ... niestety.

przygotuj faktury na wszystko



Z Twojego posta Marcin wynika, że to inspektor PIP ma Cię kontrolować, a nie
US. Więc faktury raczej nie będą konieczne. Przynajmniej w znaczeniu
podatkowym, czy nawet legalności zakupu maszyn.
Jedyne co może inspektora PIP interesować, to czy maszyny spełniają normy
dla takich urządzeń. Tak więc atesty, przeglądy, jakieś badania. To sobie
przygotuj.
Zakładając, że pracownicy "dosłownie" przekazali Ci informację o wymaganym
okazaniu faktur, to może chodzić tylko o potwierdzenie dopuszczenia tych
maszyn do użytku.

dopilnuj zeby w tym dniu byly przestrzegane wszystkie przepisy bhp



No, te to zawsze powinny być przestrzegane ;)

zwroc uwage na gasnice, tabliczki i takie tam pierdoly



Dokładnie. Sprawdź ważność gaśnic. Umieszczenie tablic (gaśnica) nad/pod
nimi.
Oraz czy wywiesiłeś instrukcję ppoż.
Przygotuj się na sprawdzenie zaświadczeń o przeszkoleniu BHP pracowników.
Oraz okazaniu twojego "dyplomu" ukończenia szkolenia dla pracodawców. Musisz
także mieć protokół oceny ryzyka zawodowego oraz regulamin pracy (jeśli jego
postanowienia nie są zawarte w umowie).
Uzupełnij listę obecności (pracowników). Sprawdź rozliczenie urlopów. Oraz
pokwitowania wypłaty wynagrodzeń - najpóźniej do 10 następnego miesiąca.
Uzupełnij teczki osobowe.
Wyjmij już z teczki (bo będzie potrzebne) badanie instalacji elektrycznej
(robi się dla budynku, nie firmy - ważne 5 lat) oraz natężenia oświetlenia.
Być może używane maszyny wymagają także ważnego badania poziomu hałasu.

oprocz tego przygotuj sie na inspekcje kompa, jego zawartosci



No cóż inspektor PIP może mieć do Twojego kompa tyle, co św. Mikołaj do
mojego obiadu.

A poza tym, bo pewnie niewiele z tego masz "gotowe", nie przejmuj się. Dadzą
Ci termin na "poprawę". No chyba, że nie masz nic - a to może być kosztowne
;)

Pozdrawiam świątecznie
Felcio

| Dla stwierdzenia legalnosci oprogramowania potrzebna jest
| umowa licencyjna miedzy toba a licencjodawca a nie f-ra.
| Oprogramowanie ktore ukradniesz ze sklepu bedzie legalne
| w swietle prawa autorskiego, a "tylko" kradzione. Inny paragraf.

Ja nie pisalem o LEGALNOSCI OPROGRAMOWANIA tylko o tym czego wymagaja
urzedasy ktore to sprawdzaja.



O jakich Ty urzedasach piszesz???
Kontrole prowadza prawnicy zatrudnieni przez BSE ;)
Reprezentuja firmy ja Microsoft itd.
Zadne "urzedasy" nie kontroluja legalnosci oprogramowania.

| Nie filozofuj tylko poczytaj prawo autorskie albo poradz sie
| prawnika. Do stwierdzenia legalnosci oprogramowania nie jest
| potrzebna zadna f-ra jesli masz zarejestrowana licencje, ew.
| oryginalny nosnik i inne duperele, ktore wymienione sa w umowie
| licencyjnej - np. "naklejki" jakich wymaga Microsoft.

To ty filozofujesz - ja mowie o zyciu a nie czystej teorii. Jesli by
Cie sprawdzali panowie z microsoftu szulali by swoich nalepek.
Panowie z urzedow polskich w to sie nie bawia.



Dalej - jakie urzedy?
Dokladnie tak jest, ze kontrole prowadza prawnicy zatrudnieni
przez BSA czyli. posrednio Microsoft, Adobe itd.

| Przypadkiem mam jeden dosc istotny program bez f-ry -
| przy tej okazji zasiegnalem opini prawnika.

Pewnie prawnika specjalizujacego sie w prawie autorskim.



Zgadles.

Traktuja to tak - zaplaciles - jest twoje. Rozumiem ze moze jestes
prawnikiem amatorem - ale zyciowo bedzie lepiej dla Ciebie jesli
staniesz sie prawnikiem - praktykiem.



Nie jestem wcale prawnikiem - korzystam z porad prawnika
specjalizujacego sie w prawie autorskim wlasnie.

q

czy ktoś orientuje się jak wygląda sprawa z zatrudnieniem obcokrajowca spoza
UE ? W tym przypadku chodzi o Amerykanina.
Kiedyś czytałem, że składa się wniosek do UP, a potem czeka się 60 dni, na
to, żeby bezrobotni Polacy szukający pracy byli w stanie odpowiedzieć na
ofertę pracy uzasadniając, że są native speakerami języka angielskiego.
Kiedy okaże się, że wśród bezrobotnych Polaków nie ma native speakera języka
angielskiego UP podejmuje decyzje czy wydać pozwolenie na pracę.



http://www.infoobywatel.gov.pl/psu/3_3/index.html
tu masz dość dokładne dane, jeśli Ci zalezy na obcokrajowcu, to w ofercie pracy, jaka składasz w UP, musisz bardzo szczegółowo opisac oczekiwania wobec kandydata, tak, zeby nikt podobny sie nie pojawil :) O native bym nie pisal, bo jak znajdzie sie bezrobotny filolog, to zamkniesz sobie droge na amen. Pamietaj, że jak wpisujesz jakies oczekiwanie, np doświadczenie takie czy takie, to potem bedziesz musial udowodnic, ze Twoj kandydat ma takie! Na odpowiedz UP czeka sie 2 tygodnie, przy skladaniu oferty musisz poprosic o odpowiedz pisemna. Konieczne jest danie ogłoszenia w drugim medium! - gazeta czy internet. Oplata za zezwolenie to jedna minimalna płaca - 814 zł obecnie chyba.
Same zezwolenia wydaja nie UP, ale Urząd ds Kontroli Cudzoziemców i Legalności Zatrudnienia (ładnie sie nazywa, no nie :)

Ale zastanow sie, czy nie prosciej aby otworzyl dzialalnosc gospodarcza jednoosobowa - paradoksalnie, na taka dzialalnosc w wiekszosci przypadkow nie potrzeba zezwolenia, mimo, ze na sama prace etetowa - trzeba. Takie rozwiazanie mi podsuneła pani w wydziale, ktory wydaje zezwolenia na prace (chodziło o Rumunie) . Czy stany sa w tajnym wykanie krajow, ktorzy obywatele moga u nas zakladac dzialalnosc, dowiesz sie w kazdym urzedzie, ktorzy rejestruje podmioty gospodarcze.

Wojtek

h1b

| rozumiem, że ze strony amerykanskich pracownikow wyglada to na afere, bo
ich
| zastepuja tanszymi pracownikami z innych panstw? ale co ma do tego ACM i
| IEEE?

Afera polega na tym ze agodnie z prawem obowiazujacym w sprawie wiz
H1B pracownik zagraniczny ma otrzymywac pensje nie mniejsza niz
pracownik amerykanski. Nielegalnie. Otrzymuje zas 30% do 50%.
Wszystki byloby OK gdyby owe pensje byly takei same, ale nei sa. NA
dodatek, pracownikiw amerykanckich za owe 30 - 50 procent nikt nie
zatrudni, bo pracownicy zagraniczni maja inny atut - mozna ich
krotko trzymac za morde. W przypadku utraty pracy musza bowiem w
ciagu 2 tygodni opuscic kraj, inaczej zostana deportowani.
Oczywiscie ze taki pracownik jest bardziej posluszny niz miejscowy.



Rozumiem ze "nie w porzadku" wg Ciebie sa praktyki zatrudniania specjalistow
za 1/4 normalnych plac. Ale zajrzalem do bazy danym h1b. W Microsofcie sa
zatrudnione ok 1000 osob na h1b. Kilkaset osob pracuje rowniez w Sun. I
zarobki maja calkiem przyzwoite.
Wnioskuje, ze rozwiazujac problem plac dla tych na h1b zniknie wg Ciebie
afera? Ale ci niezadowoleni amerykanie zadaja mniejszej liczby wiz h1b
NIEZALEZNIE od zarobkow. Roszczeniowa postawa wobec panstwa i firm.
Lagodniejsza forma polskich rolnikow i gornikow.

O stopniu "legalnosci" firm korzystajacych z H1B swiadczy wypadek
ktory zdarzyl sie niedawno w Detroit. Wlasciciel "firmy" trzymal w
swoim biurze pod biurkiem kanister z benzyna. Po co? Ano po to ze
jak przyszla kontrola sprawdzic prawidlowosc biznesu z H1B to
siegnal po kanister, oblal wszystkei papiery i podpalil.



Od tego jest policja i prokuratura.

A.


| Gdyby Pan tego jeszcze nie wiedział, to kontrola legalności
| oprogramowania nie leży w gestii urzędów skarbowych.

ale taki urząd może się czepić np. zakupu takiego oprogramowania



Zakupu, to może. Jeśli na przykład zaksięguje Pan "OpenOffice Turbo
-- GNU/GPL", dostawca "Szwagierware Systems Ltd." z kwotą 1999999zł
plus VAT, to może Pan spodziewać się kontroli skarbowej. Konkretnie,
urzędników tej samej komórki, która kiedyś zajmowała się pralniami
samoobsługowymi.

czyli jak jest w firmie oprogramowanie i nie ma na nie faktury to
urzędnik nie zrobi nic, o nic nie będzie pytał?



Skarbowy? Nie zrobi i nie będzie.

| a Pan jako podatnik masz nikłe szanse obrony,

| "Ja", czy "jako podatnik"? To trochę różne rzeczy.

pan jako podatnik



Żeby to zweryfikować, musiałby Pan zatrudnić się w urzędzie skarbowym.
Narazie musi zadowolić się Pan oceną szans obrony "mnie jako osoby
piszącej na newsy".

| a jak by Pan sobie to wyobrażał że urzędnik z uśmiechem na ustach
| powie o przepraszam Pan się pomylił, albo coś innego?

| Właśnie tak to sobie wyobrażam. Dwa razy mnie wzywano do urzędu
| skarbowego, gdzie bardzo miła urzędniczka z uśmiechem na ustach
| powiedziała coś w rodzaju "pan się pomylił, panu należy sie większy
| zwrot podatku". To, że benzyna, nie mówiąc o straczonym czasie,
| więcej była warta od kwoty mojej pomyłki,
| to już inna sprawa.

hmm a jak się Pan pomylił na niekorzyść urzędu skarbowego - czy by była
równie miła?



Przy podobnych kwotach? Myślę, że tak. Oczywiście mam na myśli tę samą
osobę. Za inne nie mogę ręczyć. Zresztą nie ma to znaczenia, bo przypadek
niezafakturowania zakupu OpenOffice, który Pan omawia, mieści się w
kategorii tych na korzyść urzędu.

USTAWA z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy

Art. 1. Państwowa Inspekcja Pracy jest organem powołanym do sprawowania nadzoru i kontroli przestrzegania prawa pracy, w szczególności przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, a także przepisów dotyczących legalności zatrudnienia i innej pracy zarobkowej w zakresie określonym w ustawie.

Art. 10. 1. Do zadań Państwowej Inspekcji Pracy należy:
1) nadzór i kontrola przestrzegania przepisów prawa pracy, w szczególności przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, przepisów dotyczących stosunku pracy, wynagrodzenia za pracę i innych świadczeń wynikających ze stosunku pracy, czasu pracy, urlopów, uprawnień pracowników związanych z rodzicielstwem, zatrudniania młodocianych i osób niepełnosprawnych;

Art. 11. W razie stwierd zenia naruszenia przepisów prawa pracy lub przepisów dotyczących legalności zatrudnienia właściwe organy Państwowej Inspekcji Pracy są uprawnione odpowiednio do:
7) nakazania pracodawcy wypłaty należnego wynagrodzenia za pracę, a także innego świadczenia przysługującego pracownikowi; nakazy w tych sprawach podlegają natychmiastowemu wykonaniu;

I coś z kodeksu pracy:
Art. 281. Kto, będąc pracodawcą lub działając w jego imieniu:
1) zawiera umowę cywilnoprawną w warunkach, w których zgodnie z art. 22 § 1 powinna być zawarta umowa o pracę,
2) nie potwierdza na piśmie zawartej z pracownikiem umowy o pracę,
3) wypowiada lub rozwiązuje z pracownikiem stosunek pracy bez wypowiedzenia, naruszając w sposób rażący przepisy prawa pracy,
4) stosuje wobec pracowników inne kary niż przewidziane w przepisach prawa pracy o odpowiedzialności porządkowej pracowników,
5) narusza przepisy o czasie pracy lub przepisy o uprawnieniach pracowników związanych z rodzicielstwem i zatrudnianiu młodocianych,
6) nie prowadzi dokumentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy oraz akt osobowych pracowników,
7) pozostawia dokumentację w sprawach związanych ze stosunkiem pracy oraz akta osobowe pracowników w warunkach grożących uszkodzeniem lub zniszczeniem
- podlega karze grzywny od 1 000 zł do 30 000 zł.
Art. 282. § 1. Kto, wbrew obowiązkowi:
1) nie wypłaca w ustalonym terminie wynagrodzenia za pracę lub innego świadczenia przysługującego pracownikowi albo uprawnionemu do tego świadczenia członkowi rodziny pracownika, wysokość tego wynagrodzenia lub świadczenia bezpodstawnie obniża albo dokonuje bezpodstawnych potrąceń,
2) nie udziela przysługującego pracownikowi urlopu wypoczynkowego lub bezpodstawnie obniża wymiar tego urlopu,
3) nie wydaje pracownikowi świadectwa pracy,
podlega karze grzywny od 1 000 zł do 30 000 zł.
... czy mógłbyś przytoczyć artykóły prawne które określają te zasady. Mnie interesuje przewóz broni przez instruktora który nie ma dopuszczenia do broni obiektowej oraz nie ma zezwolenia indywidualnego na dany kaliber broni.



Wszystko jest w ustawie o broni i amunicji:

- art. 9 ust. 1. Broń i amunicję do tej broni, z wyłączeniem przypadków, o których mowa w art. 11, można posiadać na podstawie pozwolenie na broń …….

- art. 11 ust. 4. Pozwolenia na broń nie wymaga się w przypadku używania broni w celach sportowych, szkoleniowych lub rekreacyjnych na strzelnicy działającej na podstawie zezwolenia właściwego organu (pozostałe przypadki pomijam).

- art. 30 ust.:
1. Osoby fizyczne zatrudnione przez podmioty, o których mowa w art. 29 ust. 1, przy wykonywaniu zadań wymienionych w tym przepisie …. mogą zostać dopuszczone do posiadania broni w czasie wykonywania tych zadań.
4. Legalność posiadania broni przez osoby, którym mowa w ust. 1 ….. potwierdza się w legitymacji osoby dopuszczonej do posiadania broni.

Z powyższego wynika, że instruktor nie mający dopuszczenia do posiadania broni nie może mieć broni poza strzelnicą. Tym samym nie może jej przewozić z magazynu na strzelnicę i z powrotem (zakładając, że magazyn nie znajduje się na terenie strzelnicy). W przypadku kontroli ma zarzut nielegalnego posiadania broni, a osoby, które dały mu tą broń zarzut jej udostępnienia osobie nieuprawnionej (art. 263 ? 1 i 2 kodeksu karnego).

Jeżeli osoba ma indywidualne pozwolenie na broń palną sportową lub myśliwską, wówczas może wziąć w użyczenie broń sportową lub myśliwską od innej osoby posiadającej pozwolenie na taką broń (sportową lub myśliwską). Pod pojęciem osoby kryje się zarówno osoba fizyczna, jak i osoba prawna. Tak więc posiadacz indywidualnego pozwolenia na broń sportową może wziąć w użyczenie broń z klubu strzeleckiego, gdyż klub również ma ją w celach sportowych. Jeżeli jednak osoba prawna ma pozwolenie na broń w celach szkoleniowych wówczas posiadacz pozwolenia na broń sportową czy myśliwską nie może wziąć broni z takiej instytucji.
Zmieniona powinna być także organizacja i struktura inspekcji pracy. Lewiatan chce, aby poszczególne inspektoraty w większym stopniu zorganizowane były według kryterium branżowego, a nie, jak obecnie, terytorialnego. Taki model funkcjonuje w niektórych krajach UE, np. w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Dzięki temu inspektorzy pracy mogą nadążać za rozwojem technologicznym w branży i są w stanie służyć radą i pomocą pracodawcom.


No i teraz tak właśnie jest. Oprócz podziału terytorialnego jest i branżowy.

Obecnie zdarza się, że inżynierowie, którzy są ekspertami w wąskich specjalnościach, kontrolują dokumentację pracowniczą i sprawdzają prawidłowość udzielania urlopów.


Nie wyobrażam sobie aby IP nie potrafił sprawdzić takich spraw jak urlopy czy płace, bez względu czy jest inż. czy mgr. Po to m.in. kończą szkołę inspekcyjną.

Inspektor, według Lewiatana, w większym stopniu powinien zająć się sprawami bhp, a nie doraźnymi kontrolami interwencyjnymi. Kwestie sporne związane z przestrzeganiem prawa pracy powinny być rozstrzygane przez sądy czy komisje arbitrażowe.



Taaaaa, po co sądy zawalać? Jeśli sytuacja tego wymaga to IP i tak składają wnioski do sądów, więc o co chodzi??

Pracodawcy proponują połączenie PIP z Państwową Inspekcją Sanitarną. Przyjęcie takiego rozwiązania spowodowałoby zmniejszenie liczby instytucji kontrolnych, pozwoliłoby też na uzyskanie przez inspekcje pracy dostępu do bazy badawczej, umożliwiającej m.in. skuteczny nadzór nad czynnikami szkodliwymi w środowisku pracy.



Taki plan jest już od jakiegoś czasu.... i jeszcze kontrola legalności zatrudnienia.
działalność gospodarcza = firma (np jednoosobowa)
chyba, że ktoś zakłada działalność po to żeby płacić zus, a to przepraszam, chylę czoła, padam do nóżek.
Jeżeli ktoś myśli, że działalność to bułka z masłem to ......
Jednego roku na przestrzeni 3 miesięcy odwiedziły moją jednoosobową działalność zatrudniającą jednego pracownika następujące organy:
- WiOŚ
- Sanepid
- PIP
- Kontrola legalności zatrudnienia UW
- Straż Poż.
- Nadzór Budowlany
+ wezwanie do zgłoszenia się do
- Wydział Ochrony Środowiska UM
- ZUS

Wszystko kontrole - nie ma to jak kochany sąsiad.

A dodam jeszcze że w ifirma nie ma paru zgłoszeń.
Jeżeli firma generuje odpady musi zgłosić to do Wydziału Ochrony Środowiska UMarsz.
Odpadem są spaliny więc jak będzie jakiś pojazd na firmę to trzeba zgłosić firmę, a dodatkowo co miesiąc składać deklarację o ilości przepalonego paliwa w Mg.
Jak firma ma np świetlówki w swojej siedzibie i do tego pojazd to jakiś czas temu trzeba to zgłaszać było w Wydziale Środowiska UMiasta. Ale przepisy się zmieniały odsyłam do Ustawy o Ochronie Środowiska czy jakoś tak.

Fakt autentyczny w UMiejskim parę lat temu (4-5)
Wydział ochrony środ.

- Ma Pan pojazdy firmowe
- Tak
- Wymienia Pan olej i akumulatory prawda
- Tak
- Trzeba wpisać w zgłoszeniu, tu ma Pan katalog olejów.
- Olej ortofosoroproteinomaślany, fosforlipidomaślano bla bla bla pięcio procentowy...., ale tu nie ma mojego oleju
- Tu są wszystkie, jaki Pan używa?
- Lotos
- Ale musi Pan znać skład.
- ???? Po co?
- Jak pan wymienia to na opakowaniu jest napisane.
- Proszę Panią, zajeżdżam do serwisu, oddaję kluczyki, dostaję kawę, po 30 minutach mam wymieniony olej i akumulator, nie wiem cholera co wlewają i jaki ma skład.
- To proszę to napisać w zgłoszeniu.
- !!!!?!!?!
- Oświetla Pan firmę jarzeniówkami?
- Tak
- To trzeba wpisać tu są normy.
- Zużycie* do 100 kg, od 100-800kg, 800kg-5 ton, ale to są normy dla hut i fabryk
- ....

* zużycie - zawartość czynnika szkodliwego dla środowiska w jednej świetlówce ok 100g!
Chwała że unia trochę te głupoty przepędziła, ale zostało kilka.

[ Dodano: 2007-01-25, 9:12 pm ]
a ja znalazłam coś takiego

Artykuł z Rzeczpospolitej:
"Grażyna Ordak 07-11-2007,
- Czy pracownikowi wykonującemu umowę-zlecenie w siedzibie firmy muszę zapewnić higieniczne i bezpieczne warunki pracy oraz przeprowadzić badania lekarskie zgodnie z art. 304 k.p.?

Zgodnie z art. 304 k.p. niezależnie od formy prawnej świadczenia pracy (umowa o dzieło czy zlecenie) szef powinien zagwarantować organizację pracy pozwalającą zapewnić prawidłowe warunki bezpieczeństwa i higieny pracy oraz przestrzeganie przepisów w tym zakresie. Ponadto art. 3041 k.p. nakłada na osoby fizyczne wykonujące pracę na innej podstawie niż stosunek pracy oraz na osoby prowadzące w zakładzie działalność gospodarczą obowiązki wynikające z art. 211 k.p. Dotyczy to przeszkolenia bhp i przeprowadzenia badań lekarskich w zakresie określonym przez pracodawcę.

Państwowa Inspekcja Pracy przyznaje jednak, że przepisy nie rozstrzygają, jak ten obowiązek pracodawca ma wypełnić (stanowisko Departamentu Prawnego Głównego Inspektoratu Pracy z lipca 2007 r., GNP/426/4560-364/07/211; DF z 27 lipca br.). GIP uważa, że wszystko zależy od rodzaju pracy. Jeżeli zagrożenia związane z warunkami pracy lub jej przebiegiem są na tyle duże, że nawet do doraźnego wykonywania tych prac lub przebywania w tych warunkach były dopuszczane wyłącznie osoby fizyczne z odpowiednim stanem zdrowia i przeszkoleniem bhp, to pracodawca lub inny podmiot organizujący pracę może wymagać od osoby, z którą zawiera umowę cywilną (będącą podstawą wykonywania pracy np. przez samozatrudniającego), aby poddał się badaniu lekarskiemu lub szkoleniu w zakresie bhp.

Radzi też, aby umowa między pracodawcą i zleceniobiorcą określała wszystkie zagadnienia dotyczące bhp. Jeśli bowiem obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy nie będzie właściwie wykonywany, odpowiada za to pracodawca (lub przedsiębiorca niebędący pracodawcą). Zgodnie z art. 13 ustawy z 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy (DzU nr 89, poz. 589) kontroli PIP podlegają pracodawcy; a w zakresie bhp oraz kontroli legalności zatrudnienia także przedsiębiorcy, niebędący pracodawcami ; na rzecz których pracę świadczą osoby fizyczne, w tym osoby wykonujące na własny rachunek działalność gospodarczą, bez względu na podstawę jej świadczenia. Jeśli więc inspektor pracy stwierdzi naruszenia przepisów bhp, może wobec tych osób zastosować np. decyzję nakazową."
2005: Ponad 6 tys. osób bez umów o pracę
Z danych służb kontroli legalności zatrudnienia wynika, że w skontrolowanych w roku 2005 blisko 5 tys. zakładów pracy ponad 6 tys. osób pracowało bez umowy o pracę lub nie zostało zgłoszonych do ubezpieczenia.
Takie są wyniki kontroli podane przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.

Najwięcej z nich było zatrudnionych w handlu i w usługach.
"To wierzchołek góry lodowej" - powiedział PAP w piątek wiceminister pracy i polityki społecznej Robert Kwiatkowski. Zapowiedział, że resort chce zmienić prawo i zwiększyć liczbę kontroli. Planowane jest przeniesienie podległych wojewodom służb kontroli legalności zatrudnienia do Państwowej Inspekcji Pracy.

Z danych służb kontroli legalności zatrudnienia wynika, że umów o pracę nie mieli zwłaszcza pracownicy małych zakładów pracy oraz osoby słabiej wykształcone i cudzoziemcy. W 2005 roku służby kontroli zatrudnienia stwierdziły, że bez umowy o pracę pracowało 1,6 tys. cudzoziemców. Byli to głównie Ukraińcy, Białorusini i Ormianie.

Ponadto, stwierdzono także, że 45 ze skontrolowanych firm prowadziło nielegalne pośrednictwo pracy, w tym 38 z nich - w zakresie kierowania do pracy za granicą. Wobec prowadzących nielegalne pośrednictwo pracy orzekane są grzywny w wysokości od 3 do 5 tys. zł. Podobnie jest z pracodawcami, którzy zatrudniają "na czarno".

W piątek weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie kontroli legalności zatrudnienia. Dopuszcza ono m.in. możliwość wykorzystania środków audiowizualnych. Zdaniem wiceministra Kwiatkowskiego, ma to pomóc w lepszym udokumentowaniu kontroli.

Od 2002 roku kontrola legalności zatrudnienia jest zadaniem wojewodów. W służbach kontroli legalności zatrudnienia pracowało w końcu ubiegłego roku 304 osoby.
:zly: kutas płaci mi składke za połowe wymieru czasu pracy
zgłosił mnie 8.09 a pracuje od 23.06 i powinien mi wypłącić L4 bo mniemam że zatrudnia powyżej 20 pracowników



siema,
Nawiązując do naszej telefonicznej rozmowy Twoja sprawa wygląda naprawdę dobrze (choć jak widzę jesteś podłamana)no więc tak:
1. Za opiekę dostaniesz z Zus-u 100%, ale skoro on ciebie zgłosił tylko na 1/2 etatu to dostaniesz tylko połowę. Ale spokojnie nic nie przepadło.
2. Musisz mi powiedzieć czy chcesz z nim iść "na noże", co się wiąże z tym, że z pewnością ciebie zwolni bądź sama to zrobisz
3. jeśli tak to przygotuję Tobie pismo przesądowe które wręczysz Pracodawcy i jeśli nie zareaguje to będziemy działać w innej formie. W tym piśmie zostanie uświadomiony ile musi Tobie zapłacić za pełne godziny + nadgodziny, niedziele oraz niewykorzystane wolne za soboty, które należały ci się jak psu zupa. Żebym mógł to wyliczyć musisz mi podać godziny, które przepracowałaś od początku pracy u niego oraz podać datę rejestracji, którą podał Tobie Zus. Albo zapłaci od razu to co mu się poda, albo spotkasz się z nim w Sądzie ( który, jak wiem z doświadczenia w 90% przychyla się stronie pokrzywdzonego pracownika i zasądza odszkodowanie wraz należnymi osetkami).
4. Ponad to ten ciołek zapłaci z odsetkami Zus i skarbówkę do pełnego etatu z niemałymi odsetkami. A co za tym idzie kontrole z wydziału legalności zatrudnienia oni są naprawdę bezwzględni.
Pracownik ma prawo ubiegać się o „swoje” do 3 lat wstecz, więc spokojnie.
Skoro nie było umowy to można lawirować aż mi się gęba śmieje (Chłop jest pod ścianą i jest naprawdę bezbronny) listy z godzinami (mogą być twoje zapiski z kalendarza, gdyż one są również pewnym dowodem w sądzie) i najważniejsze czy chcesz podjąć "rękawice", jeśli tak to możesz liczyć na moją pomoc ;)
pzdr
PRAWO PRACY

KONTROLA LEGALNOŚCI ZATRUDNIENIA W 2006 ROKU

Co czwarta firma zatrudnia na czarno

Ponad 5 tys. pracodawców nielegalnie zatrudniało w ubiegłym roku pracowników – wynika z kontroli przeprowadzonych przez policję pracy.

Pracodawcy bardzo często nie potwierdzają na piśmie zatrudnionym w ich firmach osobom rodzaju zawartej z nimi umowy oraz jej warunków – powiedział Stanisław Szwed, przewodniczący Rady Ochrony Pracy podczas jej ostatniego posiedzenia.

Jego zdaniem przedsiębiorcy nie zgłaszają także do ubezpieczenia osób zatrudnionych lub wykonujących inną pracę zarobkową. Policja pracy stwierdziła ponad 7,3 tys. takich przypadków. Wynika to z tego, że pracownicy z obawy przed utratą pracy nie egzekwują od pracodawcy podpisania umowy o pracę.

W opinii przewodniczącego ROP udokumentowanie tej sytuacji jest często bardzo trudne. Pracownicy bowiem nie chcą zeznawać przeciwko swojemu pracodawcy. Większość skarg do oddziałów kontroli legalności zatrudnienia w 2006 roku nie dotyczy nielegalnego zatrudnienia, a – podobnie jak w latach ubiegłych – niewypłacania wynagrodzenia za pracę.

– To oznacza, że część pracobiorców, zatrudnionych zarówno na podstawie umów o pracę, jak i cywilnoprawnych, godzi się na nielegalne zatrudnienie, a fakt ten zgłasza dopiero, jeżeli nie otrzyma wynagrodzenia – uważa Bożena Borys-Szopa, główny inspektor pracy.

Nielegalne zatrudnienie stało się w jej przekonaniu, trwałym elementem na polskim rynku pracy. Potwierdza to stale rosnąca liczba jednostek, w których policjanci pracy stwierdzili występowanie tego zjawiska. W 2005 roku było ich 23 proc. spośród ponad 20 tys. skontrolowanych przedsiębiorców, a w ubiegłym roku już 25 proc.

Uczestnicy posiedzenia ROP uznali, że do eliminowania nielegalnego zatrudnienia szczególnie istotne powinno być włączenie m.in. związków zawodowych oraz organizacji pracodawców.

– Jest to niezbędne ze względu na to, że część pracodawców wbrew prawu odchodzi od zawierania umów o pracę na rzecz umów cywilnoprawnych, pozbawiając tym samym pracowników ich uprawnień – podkreśla szefowa inspekcji pracy.

Izabela Rakowska-Boroń

"GAZETA PRAWNA"
Innym szukają pracy, sami pracują na czarno

MW 2007-08-21, ostatnia aktualizacja 2007-08-21 21:17

Agencje zatrudnienia oszukują na potęgę - wynika z kontroli Powiatowego Inspektoratu Pracy. Wiele z nich nie ma nawet pozwoleń na działalność.

To agencje pośrednictwa wyszukują pracodawcom najlepszych pracowników. Organizują spotkania, zachęcają do zapoznania się z wolnymi stanowiskami, umawiają datę badań lekarskich - prowadzą wybranego kandydata na podpisanie umowy o pracę. Tymczasem - jak ustalili inspektorzy PIP - wiele z nich działa nielegalnie. - Na 13 placówek, które do tej pory skontrolowaliśmy, w 10 inspektorzy wykryli nieprawidłowości - mówi Tadeusz Fic, okręgowy inspektor pracy w Krakowie.

W czterech przypadkach agencje funkcjonowały, mimo że oficjalnie dawno zakończyły działalność. Dwie inne zostały wykreślone z ewidencji działalności gospodarczej, a w sześciu inspektorzy mieli problem z otrzymaniem dokumentacji firmy.

Sprawy najprawdopodobniej trafią do sądu. Pracodawcom grożą wysokie grzywny.

Inspektorzy PIP wraz ze strażnikami granicznymi sprawdzili też legalność zatrudnienia cudzoziemców. - Dla 25 z nich skończyło się to deportacją - mówi Fic.

Największą grupę stanowili Ukraińcy. - To właśnie ich pracodawcy z Małopolski najczęściej zatrudniają na czarno - mówią inspektorzy. - Głównie przy zbiorze owoców i warzyw, ale również w budownictwie. Nierzadko też płacą im skandalicznie niskie stawki.

Inspektorzy PIP przejęli uprawnienia policji pracy 1 lipca (wcześniej pracodawców kontrolowali pracownicy wojewody). W całej Małopolsce badaniem legalności zatrudnienia zajmuje się 85 osób. Przed 1 lipca było to 15 osób. Nowe przepisy zaostrzyły też kary za łamanie praw pracowników. Do tej pory najwyższy mandat wynosił 1000 zł, a maksymalna grzywna - 5 tys. zł. W tej chwili minimalny mandat to 1000 zł, a grzywna może sięgnąć nawet 30 tys. zł. Pracodawcom, którzy nie zastosują się do wyroku sądu, nakazującego im wypłatę wynagrodzenia, grozi do trzech lat więzienia.

Źródło: Gazeta Wyborcza

http://praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4422973.html
Kolejne chwyty reklamowe fachowców - "Biegłych od niczego" tym razem na temat wyników kontroli . Jak nie umiecie jako "fachowcy i biegli" dokładnie czytać treści wystąpienia to przeczytajcie bynajmniej pierwsze 3 strony .


Ciekawe, ile wójt płaci Tubylcowi za wystepowanie w roli "adwokata diabła"? Musi chyba zgarniać niezłą kasę, skoro podejmuje sie obrony swojego mocodawcy w tak beznadziejnej sprawie. Jeżeli dla mecenasa Tubylca powierzenie firmie roboty, bez przetargu, za ponad 30 tys. zł jest jedynie nic nie znaczacym gestem wójta, to jakie on stosuje kryteria w swojej ocenie działalności wójta? Na dodatek, firma do dziś nie wywiązała sie z umowy zostawiając po swojej pracy wertepy w jezdni na ul. Kolejowej. Mnie uczono, że każda kontrola oceniając działalność urzędnika publicznego dysponujacego budzetem stosuje nastepujace kryteria: celowość, legalność, czyli zgodność z prawem oraz gospodarność. Moim zdaniem, w tym konkretnym przypadku żadne z tych kryteriów nie zostało spełnione. Podobnie jest z innymi decyzjami wójta, np. zatrudnianie nowych pracowników na stanowiska urzędnicze bez postępowania konkursowego wymaganego ustawą o pracownikach samorzadowych. Czyżby RIO przeoczyła ten fakt? Warto, by tymi i innymi tematami zajęła się inna instytucja kontrolna, tj. NIK. Podpowiadam kandydatowi na wójta, aby po objęciu stanowiska zainteresował tymi tematami odpowiednie organy, np. min. Ziobrę. Dla własnego dobra. Przecież nielegalnie zatrudnieni pracownicy (poza konkursem) pobierają nielegalnie wynagrodzenia, które np. na wniosek organu kontrolnego, sąd w praworządnej RP może nakazać do zwrotu lub obciążyć nimi wójta. To tak trochę, jak pisałał wybitny polski pisarz-noblista H. Sienkiewicz: "Ku przestrodze i pokrzepieniu serc". Powodzenia.
Zmiany w ustawie o VAT nie ułatwiają życia osobom fizycznym. Wystarczy, że sprzedadzą oni podzieloną działkę, a już będą musieli zapłacić VAT.
Chodzi o sytuację, w której osoba fizyczna, chociaż nigdy nie zamierzała prowadzić działalności gospodarczej, stanie się podatnikiem. Tylko dlatego, że posiadaną od lat czy np. odziedziczoną działkę sprzeda dwóm osobom. Dla organów skarbowych nie ma znaczenia, że po prostu nie dało się znaleźć jednego nabywcy. Nie jest też dla nich istotne, czy transakcje odbyły się w jednym roku czy kilku latach.
Wszystkiemu winne jest zawarte w art. 15 ust. 2 obecnej ustawy o VAT sformułowanie o zamiarze: wykonania czynności w okolicznościach wskazujących na zamiar wykonywania jej w sposób częstotliwy, choćby była wykonana jednorazowo. Od lat jest ono zmorą podatników, a co gorsza nie zanosi się na jego zmianę. Choć sejmowa podkomisja ds. nowelizacji ustawy o VAT zakończyła już prace, owa częstotliwość nie została z projektu wykreślona. Być może dlatego, że posłowie nie wiedzą lub nie pamiętają, że kiedyś, o absurdzie, urzędnicy uznawali nawet, że autor, który napisał jedną książkę, a po czterech latach wydał następną, od początku miał zamiar robić to częstotliwie - tylko dlatego, że zdarzyło mu się powtórzyć konkretną czynność.
Podatnik, który w dwóch kolejnych latach sprzedaje dwie działki budowlane, musi zapłacić VAT już od pierwszej transakcji - tak wynika z wydanej ostatnio wiążącej interpretacji.
Na rynku jest coraz mniej małych działek budowlanych. Trudno znaleźć jednego kupca na działkę o powierzchni hektara, dlatego właściciele szukają kilku chętnych, którym odsprzedadzą podzieloną działkę. To jednak wiąże z odprowadzeniem VAT-u.
Co gorsza wielu z nich o tym nawet nie wie - o czym się przekonałem, jak niedawno kupowałem.

w oparciu o RP
...........................................................................................................
Od 1 lipca br. będzie obowiązywać ustawa z 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy. Masz jeszcze trochę czasu, aby zapoznać się z nową ustawą. Z tekstu dowiesz się m.in., jakie kary grożą pracodawcy za niewypłacanie wynagrodzenia pracownikom, za naruszanie przepisów prawa pracy czy za zatrudnianie osób małoletnich poniżej 16. roku życia bez zezwolenia.
Od 1 lipca br. zadania policji pracy przejmie PIP. Oznacza to, że od tego momentu do zadań PIP będzie należała kontrola legalności zatrudnienia, innej pracy zarobkowej, wykonywania działalności oraz kontrola przestrzegania kilku obowiązków (chyba sześciu)
Z dniem wejścia w życie ustawy pracownicy urzędów wojewódzkich wykonujący kontrolę legalności zatrudnienia posiadający wykształcenie wyższe przejdą do PIP.
Drodzy Forumowicze to jeszcze nie koniec.....
Państwowa Inspekcja Pracy, Urząd Kontroli Legalności Zatrudnienia....
oj będzie się działo...
Szef firmy z Pabianic wygrał w łódzkim sądzie z urzędnikami, którzy sprawdzali legalność zatrudnienia w jego firmie. Inspektorzy zarzucili mu, że utrudniał kontrolę. Przedsiębiorca podkreślał zaś, że kontrolerzy zbyt długo nękają jego firmę, przez co łamią przepisy i torpedują jego działalność gospodarczą. Okazało się, że miał rację. To pierwszy taki spór sądowy w Łodzi i regionie.
Pabianiczanin prowadził małą firmę produkującą okna. Miał tylko jednego pracownika. Kłopoty przedsiębiorcy zaczęły się w marcu 2005 roku. Tomasz Żardzin, ówczesny szef policji pracy pamięta tę sprawę: - Otrzymaliśmy sygnał, że firma w Pabianicach zatrudnia na czarno pracownika. Kontrola w firmie trwała dzień i przeniosła się do Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego. Szef firmy był wzywany do urzędu, ale nie stawiał się na wezwania. Dlatego wystąpiliśmy do sądu z pozwem o utrudnianie kontroli.
Pabianiczanin wiedział jednak, że zgodnie z przepisami kontrola może trwać tylko cztery tygodnie. Dlatego zdziwił się, że gdy w marcu 2005 r. minął 4-tygodniowy okres kontroli, otrzymał wezwanie do Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego. Odmówił. Wkrótce dowiedział się, że będzie miał sprawę w Sądzie Grodzkim w Łodzi.
Sąd orzekł jednak, że przedsiębiorca nie popełnił wykroczenia, a kontrolerzy nie mogli go nękać dłużej niż cztery tygodnie.
Marek Kostanek, kierownik oddziału nadzoru rynku pracy przy Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim, zapewnił nas, że była to jedyna tego typu sprawa w sądzie. Jednak przedsiębiorcy do dziś narzekają na przeciągające się kontrole. Dużym firmom łatwiej je przetrwać. Małym przedsiębiorcom, zatrudniającym kilka osób, kontrolerzy potrafią sparaliżować firmę.
Łodzianin Janusz F. (dane do wiadomości redakcji) wspomina kłopoty jego firmy działającej w branży paliwowej. - W ciągu roku mieliśmy 14 kontroli: od fiskusa i celników po Państwową Inspekcję Pracy. Nasz szef wydzielił kontrolerom oddzielny pokój z dwoma biurkami i krzesłami, zaś jeden z siedmiu pracowników został oddelegowany do obsługi kontrolerów. W końcu zdesperowany przedsiębiorca przeniósł firmę z Górnej na Widzew. I kontrole ustały...

Dziennik Łódzki
Wiesław Pierzchała
Spotkanie konwentu przewodniczących regionów i sekretariatów branżowych NSZZ „Solidarność”
W dniu 6.08. br. odbyło się spotkanie konwentu przewodniczących regionów i sekretariatów branżowych NSZZ „Solidarność”. Podjęte zostało na nim stanowisko, w którym wyrażono przekonanie, że „ Państwowa Inspekcja Pracy stoi na straży konstytucyjnych praw pracowników do godnej i bezpiecznej pracy. Działania Inspekcji w ostatnich latach- także dzięki zmianie ustawy- dowiodły, że wykonywała ona skuteczniej swoje zadania. Świadczą o tym kontrole legalności zatrudnienia, czy przestrzegania praw pracowniczych. Uznaniem tych działań było przyjęcie przez radę Ochrony Pracy ostatniego sprawozdania PIP”.

W podjętym stanowisku wyrażono także obawy i sprzeciw wobec obecnej polityki rządu: „Niestety, forsowana przez Marszałka Sejmu RP zmiana na stanowisku Głównego Inspektora Pracy świadczy o tym, że Inspekcja ma stać się kolejnym partyjnym łupem, co może prowadzić do ograniczenia jej działań na rzecz przestrzegania praw pracowniczych. Nasz sprzeciw budzi nie tylko brak przesłanek merytorycznych takiej decyzji, ale skandaliczny sposób realizacji ustawowego obowiązku konsultacji z Radą Ochrony Pracy. Tryb zgłoszenia wniosków personalnych oraz sposób ich procesowania przez przewodniczącą Rady świadczą o tym, że decyzje zostały już podjęte, a proces konsultacji jest pozorny. Potwierdza to całkowite lekceważenie, przez obecny układ rządzący, rzeczywistego dialogu społecznego uwzględniającego racje wszystkich partnerów społecznych i podporządkowanie decyzji wąskim grupom partyjnych interesów”.

Zdeklarowano także, że: „ NSZZ Solidarność użyje wszelkich dostępnych środków, aby nie dopuścić do ograniczenia działań Inspekcji Pracy na rzecz bezpieczeństwa pracowników”.
KONTROLE PLANY PAŃSTWOWEJ INSPEKCJI PRACY
Inspektorzy sprawdzą maszyny

Pracodawcy, którzy w ostatnich latach sprowadzili stare maszyny z UE, powinni spodziewać się kontroli PIP. Inspektorzy sprawdzą, czy urządzenia te spełniają wymagane prawem warunki bezpieczeństwa.

Kilka lat temu w krajach UE zaostrzono standardy, jakie muszą spełniać urządzenia mechaniczne używane w firmach. W związku z tym część tego sprzętu trafiła do państw spoza UE, także do Polski. Nasi przedsiębiorcy mieli czas do 2007 roku, by dostosować nabyte urządzenia do wymagań obowiązujących w krajach Wspólnoty.

– Jeżeli stwierdzimy, że linia technologiczna lub urządzenie nie spełnia wymagań bezpieczeństwa bądź nie ma wymaganych atestów, wówczas będziemy wnioskować o jej wyłączenie z produkcji do czasu spełnienia wymaganych prawem standardów – podkreśla Roman Giedrojć, zastępca głównego inspektora pracy.

Kontrola maszyn i urządzeń pod kątem spełniania przez nie standardów unijnych to nowy element w planowanych działaniach kontrolnych PIP na 2007 rok. W ramach działań inspekcji sprawdzane będzie także przestrzeganie przepisów dotyczących zatrudniania szczególnie pracowników tymczasowych i sezonowych oraz przestrzegania przepisów o urlopach wypoczynkowych. W dalszym ciągu inspektorzy będą kontrolować przestrzeganie przepisów o czasie pracy i terminowość i wypłacania wynagrodzeń. Kontynuowane mają być kompleksowe kontrole w placówkach handlu detalicznego, w tym w sklepach wielkopowierzchniowych. W przyszłym roku kompleksowe kontrole zostaną przeprowadzone w firmach świadczących podziemne usługi górnicze w kopalniach.

PIP przygotowuje się także do wykonywania nowych zadań, jakie może przynieść nowa ustawa o Państwowej Inspekcji Pracy, chodzi głównie o kontrole legalności zatrudnienia i inne obowiązki, których wykonywanie obecnie należy do kompetencji tzw. policji pracy.
GAZETA PRAWNA NR 241 (1859) 2006-12-12
Kilka, chyba ważniejszych, zmian jakie rzuciły mi się w oczka podczas czytania ustawy

art. 11 ustawy rozszerza uprawnienia przysługujące inspektorom PIP. Organy
PIP będą dodatkowo uprawnione do:

- nakazania wstrzymania eksploatacji maszyn i urządzeń w sytuacji, gdy
ich eksploatacja powoduje bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi-
nakazy - natychmiastowemu wykonaniu,

- zakazania wykonywania pracy lub prowadzenia działalności w
miejscach, w których stan warunków pracy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla
życia lub zdrowia ludzi- nakazy podlegają natychmiastowemu wykonaniu,

- nakazania ustalenia, w określonym terminie, okoliczności i przyczyn
wypadku,

- nakazania pracodawcy wypłaty należnego wynagrodzenia za pracę, a
także innego świadczenia przysługującego pracownikowi, przy czym nakazy te
będą obecnie podlegały natychmiastowemu wykonaniu.

art. 13 ustawy wprowadza nową definicję podmiotów kontrolowanych, która
będzie uprawniała PIP do kontroli pracodawców, a w zakresie bezpieczeństwa i
higieny pracy oraz kontroli legalności zatrudnienia także przedsiębiorców,
niebędący pracodawcami - na rzecz których jest świadczona praca przez osoby
fizyczne, w tym przez osoby wykonujące na własny rachunek działalność
gospodarczą, bez względu na podstawę świadczenia tej pracy.

Inspektorzy PIP będą mieli dostęp do bazy danych PESEL i REGON oraz do
Krajowej Ewidencji Podatników i danych ZUS o składkach ewidencjonowanych na
koncie płatnika i ubezpieczonego.

Inspektor PIP będzie mógł utajnić dane osobowe oraz okoliczności
umożliwiające identyfikacje pracownika udzielającego informacji w sprawach
objętych kontrolą.
A wiec tak poczytalem to sobie i tak to widze:
Podpisuje umowe o dzielo powiedzmy na kwote 1000 zl,
po wykonaniu pracy licze ze koszty to 50% czyli zostaje mi

cylko co z ta zaliczka robie wplacam do kasy jakiejs czy trzymam do konca
roku ??
A podkoniec roku to co robie rozliczam sie z US na PIT'ach czy jak, no i czy
przy tej umowie place jakas skladke ZUS ??
sorry ze tak pytam ale jestem naprawde zielony,
no i na koniec jezeli do tworzenia stron uzywam komputera na ktorego nie mam
faktury,
albo powiedzmy uzywam "komputera w szkole" czy w kafejce,
no i ostatni wariant to jezeli chcialbym zalozyc firme i powiedzmy firma nie
wykazywala by dochodow,
jakiej wysokosci musialbym odprowadzac skladke do ZUS'u zauwazajac ze
jeszcze sie ucze w szkole sredniej,
i czy skladke ta musialbym wplacac co miesiac nawet w przypadku zawieszenia
dzialalnosci ?
oraz na jaki minimalny okres mozna zawiesic dzialalnosci i po jakim okresie
od rejestracji
dzieki ze opowiadacie na moje pytania,
bo chcialbym rozkrecic wlasny biznes ale jak narazie nie mam podstwa
prawnych zeby to zrobic a zalezy mi na tym



| + AFAIR w takim przypadku najlepsza jednak będzie umowa o dzieło
(strony www
| + mają 50% kosztów uzyskania), od takiej umowy płaci się tylko podatek
bez
[...]
| + Mam do tego jeszcze kilka pytan:
| + 1. co to znaczy: "strony www mają 50% kosztów uzyskania"

 W przypadku jeśli przedmiotem umowy jest stworzenie własności
intelektualnej dla podatku nie jest to umowa o dzieło, a właśnie
sprzedaż takiej wartości.
 Pomijając sprawę rozliczania *faktycznych* kosztów realizacji umowy
(wolno rozliczać, jak ktoś lubi) - to o ile przy umowie "wykonywanej
osobiście" 20% przychodu (zapłaty po odliczeniu ZUS) masz prawo
zaliczyć jako koszt (a koszt *nie* jest opodatkowany !) - to przy
dochodach "z praw" do kosztu możesz zaliczyć 50% przychodu.

| + 2. jakiej wysokosci musialbym odprowadzac podatek do US

 Liczysz tak:
A - przychód:             1000 zł
B - z tego koszt: 50%      500 zł
C - do opodatkowania:      500 zł
D - z tego 20% zaliczki:   100 zł

 Na koniec roku pozycje "C" ładnie sumujesz w tabelce przychodów,
a od całości (razem z przychodami z pracy itp.) "wylicza ci się"
podatek *według skali*.
 Niemniej - efektywny podatek *z pominięciem kosztów* wynosi
połowę skali :) Przy dużych dochodach sama oszczędność 10% czy 20%
podatku od połowy kwoty skali chyba pokryje koszt komputera (a co
najmniej sporą część), zaś formalnie masz na to 50% kwoty podstawy !

| + 3. w czym jest lepsza umowa o dzielo od umowy/zlecenie w tym przypadku,
bo z
| + tego co sie doksztalcalem to umowa od dzielo zobowiazuje mnie do
| + odpowiedzialnosci za wykonana prace, natomiast umowa/zlecenie nie

 Dokładniej: wg KC UZ wymaga "zachowania staranności", nie całkiem
zwalnia od odpowiedzialności. No i w praktyce - jak raz zawalisz
to to będzie ostatnie zlecenie od klienta :, więc różnica nie
taka wielka :)

| + 4. jak wiadomo do tworzenia stron www jest potrzebny komputer i
| + oprogramowanie, czy jezeli podpisywalbym takowa umow i odprowadzal
podatek
| + to czy US lub ktos inny moze przeprowadzic kontrole legalnosci
| + oprogramowania i sprzetu u mnie w domu na prywatnym komputerze??

 Kto inny, US nie będzie wnikał: skoro decydujesz się na ryczałtowy
koszt to nie ma powodu żeby wnikać *jak* go poniosłeś.
 Dla umowy o dzieło masz po to 20% ryczałt żeby "wtopić" koszty
własne, dla umowy "autorskiej" - rzeczone 50%.
 Ale BSA i policja to już inna sprawa...
BTW: *wolno* rozliczać "faktycznie poniesione koszty", z zastrzeżeniem
 że nie znalazłem jasnego wykładu czy wolno również zaliczać
 amortyzację :[ Zdecydowanie najprościej liczyć 50% ryczałtu.

| + 5. no i na koniec czy rachunek ktory wystawilbym mogly sie przydac do
czegos
| + zleceniodawcy, czy moglby go wprowadzic w koszty czy cos w tym stylu ??

 Oczywiście - idzie do księgowania jako koszt tak samo jak każde
zatrudnienie - niezależnie czy to praca, zlecenie czy wykonanie dzieła.

pzdr, Gotfryd



W ten poniedziałek 21 stycznia holenderski minister ds. Pracy i Spraw Socjalnych Piet Hein Donner chce spotkać się z Polakami pracującymi w Holandii, aby zapoznać się osobiście z nowymi polskimi migrantami zarobkowymi i poznać ich bolączki w Holandii.

Spotkanie odbędzie się między godz. 16 a 18-tą w Hadze. Liczba uczestników – maks. 8 osób.

Osoby zainteresowane rozmową z ministrem (z udziałem tłumacza) czy chcące podzielić się swoimi problemami związane z miejscem pracy, wynagrodzeniem, zakwaterowaniem itp. proszone są o zgłoszenie swojego udziału wysyłając email pod adres: info@polonia.nl.

Zgłoszenia przyjmujemy do poniedziałku do godz. 9.30.
W mailu proszę podać: swoje nazwisko, imię, wiek, nr telefonu i opisać krótko, co się robi w NL i ewentualnie opisać swój problem. Z każdą osobą nawiążemy kontakt.

W mailu potwierdzającym podamy miejsce spotkania w Hadze (nie jest jeszcze znane).

AKCJA portalu Polonia.NL: Sporządzamy listę problemów dla ministra Donnera od Polaków w Holandii
Proszę przesyłajcie nam swoje uwagi i problemy (im konkretniej tym lepiej). Wszystkie Wasze uwagi są ważne!
Zrodlo : http://www.polonia.nl/pivot/entry.php?id=592#body



Zglosilem swoja chec przybycia na spotkanie.Oto moja lista problemow Polakow w Holandii :

- mieszkalnictwo/zakwaterowanie - zobligowanie agencji posrednictwa pracy oferujace swoim pracownikom zakwaterowanie do obowiazku meldunkowego w UM (Gemeente).Pozwoli to na kontrolowanie faktu czy nie nastepuje przeludnienie a także zgromadzenie informacji gdzie tacy pracownicy mieszkaja.Pozwoli to również okreslic liczbe imigrantow z Polski.
Podobnie z kempingami.Osoby pracujace musza byc zameldowane w Gminie.

Mowi sie o budowie tanich osiedli z mieszkaniami, domkow-kontenerowcow dla Polakow.Moze sie to okazac krokiem wstecz.Spowoduje wyizolowanie takiej grupy spolecznej i stworzy zjawisko getta.

Potrzebna informacja gdzie zglaszac naduzycia typu przeludnienie, niebezpieczenstwo dla zycia i zdrowia, fatalnych warunkow mieszkaniowych.

- Warunki pracy
Prawo o minimalnym wynagrodzeniu wymaga pilnych zmian w postaci ustalenia wysokosci wynagrodzenia za godzine robocza.Pozwoli to uniknac wyzysku pracownikow.

Wiadomym jest, ze znaczna wiekszosc polskich imigrantow pracuje przez agencje posrednictwa pracy.W jaki sposob osoby takie moga egzekwowoac swoje prawa?Najczesciej spotykane wykroczenia to nie wyplacanie wynagrodzen (najczesciej za ostatnio przepracowany okres), zanizanie stawek na stanowiskach (jest ono i tak powyzej minimalnego wynagrodzenia – brak podstaw przy kontroli IP), nie wyplacanie pieniazkow wakacyjnych, pieniedzy za niewykorzystany urlop, dodatkow za prace na zmiany, etc.Jednym slowem brak kontroli pod katem ukladow zbiorowych pracy.

Kolejnym problemem dla Polakow sa tzw. malafide uitzendbureaus, które zupelnie nie przestrzegaja jakiegokolwiek prawa.

W jaki sposob sprawdzic legalnosc swojej pracy?Po czym poznac, iz zostalismy zatrudnieni w legalny sposob?Wytlumacze na spotkaniu.

- System ubezpieczen zdrowotnych – problem dla czesci Polakow z otrzymywaniem Zorgtoeslag i dotychczasowym No-claim.Jak pieniadze trafiaja do niewlasciwej kieszeni (zabieraja pracodawcy i agencje).

- Inburgering – ma byc wolnym wyborem pracownika, w zadnym wypadku nakazem! Jednym z pomyslow jest polaczenie inburgering z CAO ale przepraszam bardzo w przypadku Polaka malo kto przestrzega CAO (nikt nie kontroluje pod wzgledem CAO).

- Trudnosci z zalatwieniem formalnosci typu BSN i konto bankowe. W przypadku BSN potrzebne zameldowanie (jak jest, to juz wiemy).Konto bankowe dziwna strategia polityczna bankow (wymaganie paszportu).Osoby posiadajace jedynie dowod osobisty nie moga otworzyc rachunku w banku.

- Problem podwojnego opodatkowania – na przeszkodzie rozpoczecia rozmow w sprawie renegocjacji umowy o podwojnym opodatkowaniu stoi m.in. Strona holenderska (rozpoczecie naszej akcji).

Jezeli mozecie to wpisujcie z jakim problemami Wy sie spotykacie.

Pozdrawiam.
Ps.Rowniez zamierzam zapytac sie dlaczego podczas spotkania Polentop nie bylo przedstawicieli ZZ?Byli natomiast przedstawiciele organizacji pracodawcow (VIA,NBBU,ABU,LTO etc).Imigranci z Polski przybywaja do Holandii przede wszystkim tylko ze wzgledu na prace.ZZ jak i Polscy pracownicy sa scisle ze soba powiazani.Mysle,ze ZZ moglyby wniesc wiele pozytku do sprawy broniac naszego interesu.

[ Dodano: Nie Sty 20, 2008 6:33 pm ]
A więc walka trwa:
Wniosek KP SLD do TK w sprawie ustaw likwidujących WSI 12.07.2006
Wniosek o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją ustawy z 9 czerwca 2006 r. o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służbie Wywiadu Wojskowego a także przepisów wprowadzających ustawę o SKW oraz SWW

Grupa posłów SLD skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek stwierdzający, że przepisy:

1. ustawy o SKW oraz SWW (art.1, art.7, art.41, art.45, art.60, art.70) są niezgodne z art.26 ust. 1 i z art.134 ust.2 Konstytucji.

2. art.67 ust.1 ustawy wprowadzającej i art.67 ust.3 ustawy wprowadzającej w zakresie dotyczącym osób, o których mówi w art.66 – jest niezgodny z art.2 i art.7 Konstytucji.

Przed Trybunałem Konstytucyjnym wnioskodawców będą reprezentowali posłowie Janusz Zemke i Michał Tober.

Ad.1 Trzy ustawy o wojskowych służbach specjalnych z 9 czerwca 2006 r. likwidują WSI i w ich miejsce powołują SKW i SWW. Przyjęto, że SKW i SWW są urzędami administracji rządowej – a ich szefowie centralnymi organami administracji rządowej. W razie ogłoszenia powszechnej lub częściowej mobilizacji oraz w czasie wojny SKW i SWW stają się na mocy prawa częścią Sił Zbrojnych.

W efekcie SKW i SWW tylko okazjonalnie stanowią część składową SZ RP. Skoro Siły Zbrojne mają konstytucyjną wyłączność na ochronę niepodległości państwa i nienaruszalności jego granic to zdolności bojowej SZ nie mogą zapewnić urzędy administracji rządowej.

Nadto Konstytucja rozróżnia tylko czas pokoju i czas wojny, a nie wskazuje „powszechnej lub częściowej mobilizacji”.

Najwyższym zwierzchnikiem SZ jest prezydent RP, który sprawuje to zwierzchnictwo w czasie pokoju wyłącznie za pośrednictwem Ministra Obrony Narodowej. Z tego punktu widzenia za niezgodne z art.134, ust. 2 Konstytucji należy uznać kompetencje Ministra Koordynatora Służb Specjalnych. Narusza to kompetencje Ministra Obrony Narodowej. Podobnie niedopuszczalne na gruncie Konstytucji jest jednocześnie należenie SKW i SWW do Sił Zbrojnych i nienależenie.

Ad. 2 Zgodnie z art.65 ust.1 ustawy wprowadzającej, żołnierze zawodowi pełniący służbę w WSI oraz pracownicy zatrudnieni w WSI mogą w terminie 30 dni od dnia wejścia w życie ustawy, złożyć wniosek o wyznaczenie na stanowisko służbowe w SKW lub SWW. Ustaw nie precyzuje żadnych kryteriów owej weryfikacji oraz trybu odwoławczego w przypadku decyzji negatywnych. W szczególności w ustawie nie sprecyzowano, co stanowi negatywne kryterium weryfikacyjne. Pozostawia to pełną dowolność działania i oceny oświadczeń Komisji Weryfikacyjnej, Szefowi SKW oraz Szefowi SWW. Nadto legalność działania tych organów nie podlega żadnej kontroli. Wprowadzenie do ustawy elementów arbitralności w procedurze weryfikacyjnej z art. 2 Konstytucji stanowiącym, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej oraz art.7, że organy władzy publicznej działają na podstawie i granicach prawa.


Źródełko (uwaga LSD)
Teraz obstawiam atak poprzez dyskredytację, i w tej perspektywie postrzegam ewentualny ruch KaczJara z Macierewiczem.
Hmm.
Pomijając bardzo niewybredne słownictwo, którym operuje "patyk" również uważam, że nieporozumieniem jest zatrudnianie Strażników do pobierania opłat. Dlaczego nie może tego robić urzędnik Ratusza. Uważam, że SM jest od pilnowania ładu w Mieście, a nie inkasowania.



szanowny maj, znów konkretny temat o nas.

jeśli chodzi o płate targową należy rozpatrywać ten problem na 2 płaszczyznach:

1. opłata zbierana na targowisku przy Pl. Wolności.
handlujące tutaj osoby są już świadome ciążącego na nich obowiązku i myślę, że nie byłoby problemem zaangażowanie osób "cywilnych" do poboru tej opłaty, tu się zgadzam

2. zupełnie inaczej ma się jednak sprawa z poborem opłaty w sezonie letnim. Opłaty te pobierane są od osób handlujących z terenów prywatnych oraz od handlu obnośnego.
Strażnicy zobowiązani są zakresem swoich obowiązków do kontroli legalności handlu oraz do poboru opłaty z tych punktów.

W praktyce wygląda to tak, iż po uruchomieniu punktu handlowego ( w szczególności na Promenadzie) informujemy te osoby o konieczności uiszczenia opłaty. Wiele osób płaci pieniądze z oporami (czemu się nie dziwię bo to normalny odruch). Jednak mundur i uprawnienia strażników powodują w miarę sprawny pobór opłat.
W przypadku kiedy ujawniamy stoisko tzw "nielegalne" mamy prawo wylegitymować handlujacego i na miejscu przeprowadzić odpowiednie czynności. Dzięki temu na Promenadzie w tym sezonie ujawnione zostały tylko 2 próby nielegalnego handlowania, którym natychmiast zapobiegliśmy.
Z informcji zasięgniętych od kolegów z innych miast, w których zatrudniono "cywilnych" inkasentów jak i z naszych doświadczeń sprzed kilku lat, wiem jakie spowodowało to problemy:
1. osoby te napotykają na opór handlujących, którzy widząc osobę cywilną, nie chcą wnosić opłat. Wówczas inkasenci zobowiązani są do wezwania strażników, którzy mają obowiazek przeprowadzic na miejscu czynności, trwających wielokrotnie dłużej niż sam pobór opłaty. Następnie same procedury prowadzone przez organy egzekucyjne trwały kilka miesięcy a nierzadko kończyły się niczym.
2. zatrudnione do poboru opłat osoby często też bywały nie do końca uczciwe. Wówczas strazników zobowiązywano do kontroli inkasentów, i sprawdzania czy opłaty są pobierane prawidłowo. Sprowadzało sie to do tego, że strażnicy chodzili po tych samych punktach handlowych i sprawdzali wnoszenie opłat.
Wszystko to powodowało dublowanie pracy i powrócono do pobierania opłat przez strażników.

Nie ukrywam, że zajmuje to sporo czasu ale przynosi też wymierne korzyści. W 2006 roku w formie opłaty targowej strażnicy wpłacili do kasy Urzędu Miasta w przybliżeniu 88 000 zł ( w tym 70 000zł tylko przez sezon letni). Zebranie takiej kwoty przy cywilnych inkasentów byłoby zapewne niemożliwe.
Witam
Przeczytałem ustawę o PIP
USTAWA
z dnia 13 kwietnia 2007 r.
o Państwowej Inspekcji Pracy (Dz. U. Nr 89, poz. 589)

CYTATY:
Art. 11.
W razie stwierdzenia naruszenia przepisów prawa pracy lub przepisów dotyczących legalności zatrudnienia właściwe organy Państwowej Inspekcji Pracy są uprawnione odpowiednio do:

Art. 11.4) zakazania wykonywania pracy lub prowadzenia działalności w miejscach, w których stan warunków pracy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi; nakazy w tych sprawach podlegają natychmiastowemu wykonaniu;

Art. 19.
1. Do zakresu działania okręgowego inspektora pracy należy w szczególności:
1) kierowanie działalnością okręgowego inspektoratu pracy, nadzór nad działalnością inspektorów
pracy oraz koordynacja ich działalności;

2) dokonywanie podziału zadań między inspektorów pracy z uwzględnieniem ich kwalifikacji zawodowych;

OIP podesłał inspektora nie elektryka, jak wyszło widzimy

Witam

Inspektor był, poprawiono od strony ulicy wjazdowej. Ktoś zadecydował podać napięcie. Ten ktoś bierze na siebie odpowiedzialność za mienie i życie. Odbioru nie było bo nie mogło. Dalej w głębi jest to co było, przewody i kable dalej nie są zabezpieczone od urazów mechanicznych, a leżą na jezdni. Są już w wielu miejscach płaskie. To nie są przewody oponowe, lecz YKY i YDY.
Ludzie w domkach mieszkają, kogo ich bezpieczeństwo mienia i życia obchodzi? Nawet nie wiem czy PIP z urzędu powiadomił PINB? Gdyby powiadomił to w "instalacji asfaltowej" już by napiecia nie powinno być. Sprawdzałem wszystko pod napięciem dalej. No chyba że ze wzrokiem wszyscy mają kłopoty.

Co z tego że z naszych podatków opłacane są służby, które nie działają? Znam przypadki że czepiają się więcej w sprawach drobnych. Zapytałem inspektora czy jest elektrykiem, odpowiedział NIE. To co tu dalej pisać. W sytuacji gdzie jest zgłoszone zagrożenie porażeniem prądem powinien być specjalista znający nie tylko przepisy BHP, czy Kodeks Pracy, ale też stosowne normy elektryczne i rozporządzenia.

Koledzy zdajecie sobie sprawę co będzie jak tylko jeden drucik N się odłączy, o co w tym bałaganie łatwo.

kto ma jeszcze jakieś uwagi-proszę

STANCA



Przyglądam się z boku jak ta sprawa się rozwinie. "Ogrodnictwo się rozwija, ogrodnicy mają sie dobrze." Co warte są wszelakie kontrole i odpowiedzialność zawodowa uczestników procesu budowlanego, jak brak sankcji?

Czy ta nienormalność w naszym kraju urośnie do normalności?

Paweł ja i inni na wiele lat będziemy mieli co fotografować.

Myślę że w razie wypadku odpowiedzialność spadnie na tego co pozwolił podać napięcie na te kable i przewody.

pozdrawiam tych co zdają sobie sprawę z zagrożenia
STANCA
(...) czy te wszystkie instytucje rejestrują płatników składek bez pytania o adres jego zameldowania poświadczony np. kopią Ausländerausweis?



Z punktu widzenia wladz sama obecnosc Sans-Papiers w Szwajcarii jest wykroczeniem przeciwko prawu. Praca bez pozwolenia jest dodatkowym wykroczeniem.

Najczesciej osoby legalnie wynajmujace mieszkanie przyjmuja do siebie lub wynajmuja dla Sans-Papiers mieszkanie i przez to same wykraczaja przeciwko prawu.

Sans-Papiers nie maja prawa pobytu i prawa do podjecia pracy, ale maja podstawowe prawa czlowieka, ktore nie sa zwiazane z prawem pobytu.

Jezeli chodzi o prace, to mimo, ze jest ona nielegalna, to nawet ustne porozumienie miedzy pracodawca i pracownikiem jest wiazace jako umowa.

AHV, IV, ALV, UVG i BVG sa w Szwajcarii obligatoryjne i kazdy pracodawca musi swoich pracownikow w ubezpieczeniavh socjalnych zameldowac.

Sans-Papiers maja prawo do pomocy medycznej, nawet jak nie sa ubezpieczeni w kasie chorych i maja rowniez prawo ubezpieczenia zdrowotnego. Mimo, ze Kasy chorych rowniez sa zobowiazane do zachowanie tajemnicy, to wskazanym jest, zeby Sans-Papiers podawali adres osoby oficjalnie zameldowanej.

Sans-Papiers nie placa podatkow od dochodu.

Naturalnie, jeszcze raz podkreslam, wykraczaja przeciwko prawu dla cudzoziemcoew w sprawie pozwolenia na pobyt i prace, ale nie sa tak zupelnie bez praw.

W razie zatrzymanie przez policje ponosza wszystkie te konsekwencie wynikajace z wykroczenia przeciwko w/w prawu.

E.Kitonyo

Kingu- Tak. Jeśli osoba jest zatrudniona u pracodawcy na podstawie umowy o pracę, to to pracodawca deklaruje miejsce zamieszkania pracownika. Często, osoby pracujące na szaro są zgłaszane na podstawie numeru dowodu osobistego lub paszportu.

Kitonyo- "Z punktu widzenia wladz sama obecnosc Sans-Papiers w Szwajcarii jest wykroczeniem przeciwko prawu."
Z punktu widzenia których władz?? I jeszcze jedno, sans-papiers to nie tylko osoby które nie posiadaja dowodu, czy paszportu, ale również osoby zatrudnione nielegalnie bądź na szaro- czyli bez papierów stwierdzających legalność ich pracy. Prawdą jest że Szwajcarii opłaca się szara strefa. Bo to właśnie na tych osobach zarabia najwięcej...

Co do mieszkania- masz rację.

Sans- papiers być może nie mają prawa do podjęcia pracy, co wcale im nie przeszkadza w tym, żeby ją podjąć.
Należy pamiętać że status sans-papiers pracującego nielegalnie i na szaro jest diametralnie różny.

"AHV, IV, ALV, UVG i BVG sa w Szwajcarii obligatoryjne i kazdy pracodawca musi swoich pracownikow w ubezpieczeniavh socjalnych zameldowac."- Musi, albo nie musi. Z tym to różnie bywa. Bo jeśli chodzi o osoby pochodzenia Europejskiego, znacznie rzadziej zdaża się brak rejestracji, jeśli chodzi o osoby pochodzące z Afryki, bądź Ameryki Południowej- zdarza się to bardzo często. A kontrole tego dotyczące są niezwykle rzadkie...

"Sans-Papiers maja prawo do pomocy medycznej"- każdy ma, tylko pytanie ile to go będzie potem kosztować...?

"Sans-Papiers nie placa podatkow od dochodu."- A to nowość dla mnie... A o których dokładnie sans-papiers piszesz?? O tych pracujących na czarno, na szaro, czy o wszystkich??
Każda osoba zatrudniona na umowę o pracę, od której są odprowadzane składki, płaci również podatek. Jest to tzw. taxe a la source (podatek u źródła)- i jest on potrącany i odprowadzany co miesiąc przez pracodawcę z dochodów takiej osoby.

"Naturalnie, jeszcze raz podkreslam, wykraczaja przeciwko prawu dla cudzoziemcoew w sprawie pozwolenia na pobyt i prace, ale nie sa tak zupelnie bez praw."- Nie bardzo zrozumiałam co chciałaś tu napisac, możesz mi to wytłumaczyć, proszę...?

"W razie zatrzymanie przez policje ponosza wszystkie te konsekwencie wynikajace z wykroczenia przeciwko w/w prawu."- Czy byłaś kiedyś zatrzymana przez policję jako osoba sans-papiers?? Nie wiem jak jest tam, gdzie mieszkasz, ale w Genewie 90% policji nie ma pojęcia o przepisach regulujących pobyt sans-papiers. Świadkiem kilku takich kontroli byłam osobiście. Znajomi, bez pozwolenia na pobyt i pracę byli rutynowo kontrolowani na ulicy. I uwierz mi, taka kontrola jest śmiechu warta...

Reasumując. Marna jest znajomość przepisów prawa nie tylko wśród sans-papiers- czy to pracujących, czy też nie; ale również i osób które są tu już kilka i kilkadziesiąt lat, oraz wśród społeczności szwajcaskiej w ogóle. A kilka przypadków przeciwnych- tylko potwierdza regułę.
Krakuska
Ja się z Tobą w przeważającej mierze zgadzam. Tylko nie zapomnij że teoria swoje, a praktyka swoje.



A ja sie w przewazajacej mierze z Toba nie zgadzam.
I dla mnie miernikiem wlasciwej oceny sytuacji nie jest teoria czy praktyka, tylko legalnosc tej sytuacji.

Krakuska
wierz mi, że ani policja ani immigration nie chodzą po firmach i nie sprawdzają, czy wszyscy pracownicy są zatrudnieni legalnie czy nie, czy mają pozwolenie na pobyt, czy są odprowadzane składki od ich pracy itd. To że składki są obligatoryjne to wszyscy wiedzą. Ja mówię tylko że w przypadku niektórych pracodawców nawet ta obligatoryjność nie zmusza ich do płacenia składek od niektórych swoich pracowników. Po prostu niektórzy zatrudniając sans-papiers uchylają się od tego obowiązku.



Chodza, chodza, ale jeszcze te kontrole nie sa tak liczne i czeste, zeby sprawdzic wszystkich pracownikow i status ich legalnosci a takze, czy pracodawcy odprowadzaja wszystkie skladki.
Wszystkie nielegalne dzialania, czy to ze strony pracownika czy pracodawcy moga, nie musza, wylezc na wierzch od razu albo po paru latach i wtedy sa problemy.
Przyklad: znany polityk SVP, rolnik, zatrudnial pracownikow i nie odprowadzal skladek socjalnych (kilku pracownikow, pare lat) - zostal ukarany i musial skladki z tych paru lat odprowadzic - bylo glosno w mediach.

Krakuska
A co z osobami, którym się to nie uda? Albo które po prostu nie chcą zrobić?? przykład Polaków- wykupują ubezpieczenie na wyjazd i w razie choroby lub wypadku korzystają z niego a nie z ubezpieczenia w Szwajcarii. I kosztuje ich to między 200a 300chf rocznie a nie minimum 2400 chf rocznie. W dodatku mają pokrycie kosztów w 100%, a nie jak w przypadku ubezpieczeń szwajcarskich w przypadku najniższej kwoty składki- 2400chf/rok obowiązuje ich 2500 chf franchizy, a powyżej tej kwoty 80% zwrotu kosztów).



I znowoz mamy sprawe obligatorium i legalnosci postepowania.
Oczekujesz ode mnie odpowiedzi, jak nalezy omijac prawo ? Niestety, nie jestem odpowiednia osoba do odpowiedzi na tego typu pytania.
Czy moze mam zlozyc zazalenie do parlamentu, ze skladki na kase chorych w porownaniu z Polska sa za wysokie i dlatego nalezy wysokosc skladek w Szwajcarii dostosowac do wysokosci skladek w Polsce ?
Moze zal sie osobiscie?

Krakuska
Ja nie sądzę, ja to wiem. Każdy, na podstawie swojego AVS może sprawdzić czy wszelkie składki, w tym również podatek jest od niego odprowadzany.A któż Ci naopowiadał tego typu historie??Urzędy są zobowiązane przysłać potwierdzenie wpłaconego podatku za każdy rok. Jeśli takiego dokumentu ktos nie otrzymał ma 5 lat na sprawdzenie. (Im szybciej to zrobi tym lepiej).



Ja znam trzy sytuacje, kiedy mozna dostac AHV-Numer. Na podstawie tego numeru mozesz sprawdzic, czy skladki socjalne sa odprowadzane.
To jest jedna sprawa i tu maja zastosowanie przepisy wynikajace z umowy o prace.

Druga sprawa sa podatki. Jezeli placisz podatek u zrodla i pracujesz nielegalnie, bo chyba sie zgodzisz ze mna, ze jest to praca nielegalna, to jak urzad skarbowy moze Cie rozliczyc z dochodu uzyskanego przez wykonywanie pracy, ktorej oficjalnie nie wykonujesz?
I jezeli zglosisz sie do urzedu podatkowego i powiesz, ze pracujesz i placisz podatek u zrodla, to zapewne za kilka dni dostaniesz poczte z odpowiedniego urzedu.

I chyba jeszcze raz musze podkreslic to co napisalam w poscie powyzej:Jezeli ktos zatrudnia kogos bez spelnienia warunkow zawartych w tych uregulowaniach jest to nielegalne.
Jezeli pracodawca idzie na takie ryzyko i zatrudnia kogos bez potrzebnych zezwolen, to nie znaczy, ze ten zatrudniony jest pozbawiony praw wynikajacych z umowy o prace.

Krakuska
Chyba postaram się zeskanować kilka dokumentów i spróbuję je zamieścić na forum. Może to pomoże zrozumieć, że sans-papiers też mają swoje prawa i w związku z tym prawem są chronieni od np. deportacji z Szwajcarii..



Nie musisz specjalnie dla mnie skanowac dokumentow; podaje link, gdzie wszystkie informacje na ten temat sa podane.

www.sans-papiers.ch

E.Kitonyo
PIP: Poziom przestrzegania prawa pracy wciąż niezadowalający

PAP - 26-08-2009
Poziom przestrzegania prawa pracy w polskich przedsiębiorstwach jest wciąż niezadowalający; w zeszłym roku inspektorzy pracy przeprowadzili kontrole u prawie 60 tys. pracodawców, co trzecia z nich skutkowała nałożeniem grzywny lub skierowaniem wniosku do sądu - wynika ze sprawozdania Państwowej Inspekcji Pracy.
W środę informacji o działalności PIP w zeszłym roku wysłuchali posłowie z sejmowych Komisji Spraw Kontroli Państwowej i Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

Jak poinformował generalny inspektor pracy Tadeusz Zając, w 2008 r. inspektorzy PIP przeprowadzili kontrole u prawie 59,4 tys. pracodawców, u których pracowało 3,8 mln osób. Ogólna liczba kontroli wyniosła 80,5 tys. Spośród nich 86 proc. zakończyło się wydaniem decyzji lub skierowaniem wystąpienia; co trzecia kontrola skutkowała nałożeniem grzywny lub skierowaniem do sądu wniosku o ukaranie winnych popełnienia wykroczeń.

W 2008 r. inspektorzy pracy zbadali okoliczności i przyczyny ponad 2,7 tys. wypadków przy pracy, w tym 376 zbiorowych. W zdarzeniach tych urazów doznało prawie 3,3 tys. osób, z których 615 poniosło śmierć, a ponad 1,1 tys. doznało ciężkich obrażeń ciała.

W zbadanych przez PIP wypadkach przy pracy poszkodowanych zostało blisko 2 tys. osób o stażu pracy w zakładzie krótszym niż 1 rok (59 proc. ogółu poszkodowanych), w tym 363 osoby o stażu pracy do 7 dni (wśród nich 95 poniosło śmierć, a 146 doznało ciężkich obrażeń ciała).

Wśród niebezpiecznych zawodów szczególną śmiertelnością wyróżniały się: kierowca pojazdów i zawody budowlane.

Jak pokazała kontrola, w zeszłym roku utrzymała się tendencja wzrostowa liczby wypadków przy pracy. W porównaniu z 2007 r. o 5,3 proc. zwiększyła się liczba poszkodowanych w wypadkach przy pracy ogółem, a także - o 9,2 proc. liczba śmiertelnych ofiar wypadków. Natomiast odnotowano spadek liczby poszkodowanych w wypadkach ciężkich (o 7,5 proc. w stosunku do roku 2007 r.).

Jak wynika z kontroli, pracodawcy najczęściej naruszają przepisy regulujące zasady wypłaty wynagrodzenia za pracę (25 proc. kontrolowanych pracodawców) oraz za pracę w godzinach nadliczbowych (24 proc.), a także wynagrodzenia (lub ekwiwalentu) za urlop wypoczynkowy (25 proc.). Zając podkreślił, że PIP priorytetowo traktuje przeciwdziałanie zjawisku "kredytowania działalności pracodawców przez pracowników".

Jego zdaniem niepokojąca jest także sytuacja w obszarze przestrzegania przepisów o czasie pracy. Nierzetelne prowadzenie ewidencji czasu pracy stwierdzono w co dziesiątej placówce ochrony zdrowia i u co dziesiątego pracodawcy zatrudniającego kierowców, a także w co piątym banku oraz w co czwartym towarzystwie ubezpieczeniowym.

Inspektorzy ujawnili znaczną liczbę naruszeń przepisów o urlopach wypoczynkowych, które polegały najczęściej na nieudzieleniu urlopów w roku kalendarzowym, w którym pracownicy nabywają do nich prawo (76 proc. pracodawców) i na dzieleniu urlopów na części bez zapewnienia co najmniej 14 kolejnych dni kalendarzowych wolnych od pracy (35 proc.).

Liczne naruszenia prawa wykazały również kontrole legalności zatrudnienia. W co piątym kontrolowanym podmiocie ujawniono nielegalne zatrudnienie obywateli polskich, w co szóstym zaś stwierdzono nieprawidłowości w zakresie opłacania składek na Fundusz Pracy. Nielegalne wykonywanie pracy przez cudzoziemców stwierdzono w co jedenastym podmiocie powierzającym pracę obcokrajowcom.

Jak podkreślił Zając, istotnym problemem rzutującym na stan warunków pracy i przestrzegania wymogów bhp jest migracja zarobkowa do krajów UE i odpływ pracowników z naszego rynku pracy. "Skutki tego zjawiska widoczne są w wielu obszarach gospodarki, gdzie wykwalifikowanych fachowców zastępują osoby bez doświadczenia, nieposiadające ugruntowanych nawyków bezpiecznego wykonywania pracy" - mówił Zając. Braki kadrowe pogłębiają też jego zdaniem wieloletnie zaniedbania i luki w systemie kształcenia zawodowego. GIP zwrócił także uwagę na fakt, że przedsiębiorstwa często usiłują zaoszczędzić na bezpieczeństwie pracy.

W związku ze stwierdzonymi w czasie kontroli naruszeniami prawa, inspektorzy pracy wydali 364,2 tys. decyzji; wśród nich 11,3 tys. nakazywało natychmiastowe wstrzymanie prac w związku ze stwierdzeniem bezpośredniego zagrożenia życia bądź zdrowia pracujących. 4,1 tys. decyzji nakazywało wstrzymanie eksploatacji maszyn i urządzeń w sytuacji, gdy ich eksploatacja powodowała bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi. Natomiast 466 decyzji zakazywało wykonywania pracy lub prowadzenia działalności w miejscach, w których stan warunków pracy stanowił bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi.
Poniżej prezentuję sprawodzanie PIP:

"Prawa pracowników są masowo łamane"
(PAP27.05.2008)
369,5 tys. przypadków naruszania praw pracowniczych stwierdziła w 2007 r. Państwowa Inspekcja Pracy. To o 55,5 tys. mniej niż w roku 2006. Większość z nich dotyczyła nieodpowiedniego przygotowania pracowników do pracy.

Sprawozdanie z działalności PIP w 2007 r. było jednym z tematów posiedzenia plenarnego Rady Ochrony Pracy, które odbyło się we wtorek w Sejmie.

W 2007 r. przeprowadzono 80,5 tys. kontroli u ponad 61 tys. pracodawców. W skontrolowanych zakładach na terenie kraju pracowało ponad 3,3 mln osób. Najwięcej nieprawidłowości dotyczyło przygotowania pracowników do pracy (m.in. brak szkoleń, badań lekarskich), zabezpieczenia stanowisk przy wykonywaniu prac niebezpiecznych oraz urządzeń ochronnych.

Wśród wydanych przez PIP decyzji, 12,3 tys. nakazywało natychmiastowe wstrzymanie prac ze względu na bezpośrednie zagrożenie życia bądź zdrowia pracowników.

Inspektorzy pracy nałożyli grzywny w łącznej wysokości 18,7 mln zł. Średnia wysokość grzywny wyniosła 871 zł (2006 r. - 639 zł). Do sądów grodzkich inspektorzy skierowali ponad 3,5 tys. wniosków o ukaranie.

Do prokuratury inspektorzy pracy skierowali 984 zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Najwięcej z nich dotyczyło: udaremniania lub utrudniania inspektorom czynności kontrolnych, złośliwego lub uporczywego naruszenia praw pracowników oraz fałszowania dokumentów.

Większość spośród ponad 24 tys. skarg i wniosków otrzymanych w 2007 r. dotyczyła niewypłaconych wynagrodzeń, w tym za pracę w nadgodzinach i innych świadczeń pieniężnych. Znaczącą grupę stanowiły skargi związane z nawiązywaniem i rozwiązywaniem stosunku pracy oraz dotyczące nieprawidłowości w zakresie czasu pracy.

W wypadkach przy pracy poszkodowanych zostało ponad 99 tys. osób. To o 3,9 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba śmiertelnych ofiar wypadków zmniejszyła się o 3 proc.

Najwięcej wypadków odnotowano w górnictwie, przetwórstwie przemysłowym, rolnictwie, leśnictwie i łowiectwie oraz w budownictwie. O ponad 1 tys. zwiększyła się w stosunku do roku poprzedniego liczba ofiar wypadków przy pracy na budowach. 90 osób straciło życie, a 214 doznało ciężkich obrażeń ciała. Obok pracowników budowlanych wypadkom przy pracy ulegali najczęściej kierowcy oraz kowale i ślusarze.

Odnotowano dalszy spadek odsetka skontrolowanych pracodawców naruszających przepisy w zakresie wypłaty wynagrodzenia - z ok. 56 proc. w 2005 r., 31 proc. w 2006 r. do 26 proc. w 2007 r.

Ponad połowa skontrolowanych pracodawców w sposób nierzetelny prowadziła ewidencję czasu pracy. Co trzeci skontrolowany pracodawca przekraczał obowiązujące normy czasu pracy. Główną przyczyną naruszeń przepisów o czasie pracy jest zatrudnianie zbyt małej liczby pracowników w stosunku do potrzeb zakładu.

Inspektorzy pracy przeprowadzili ponad 12 tys. kontroli w zakresie legalności zatrudnienia, obejmujących ponad 100 tys. osób, w tym prawie 3,5 tys. cudzoziemców.

Kontrole z zakresu opłacania składek na Fundusz Pracy objęły 200 tys. osób. Nieprawidłowości stwierdzono w ponad połowie kontrolowanych podmiotów. W co czwartym ujawniono nielegalne zatrudnienie lub nielegalne wykonywanie innej pracy zarobkowej, a w co piątym - nieopłacanie lub nieterminowe opłacanie składek na Fundusz Pracy. Co piąty skontrolowany pracodawca nie zgłosił w ogóle lub zgłosił z opóźnieniem pracowników do ubezpieczenia społecznego. Nielegalne wykonywanie pracy przez cudzoziemców stwierdzono w co czwartym przedsiębiorstwie zatrudniającym cudzoziemców, wobec których wymagane było zezwolenie na pracę.

Od 1 lipca inspektorzy pracy działają na podstawie nowej ustawy o PIP, z kwietnia 2007 r. Nowelizacja zwiększyła uprawnienia inspekcji pracy m.in. o kontrole z zakresu legalności zatrudnienia, w tym cudzoziemców oraz wyposażyła inspektorów pracy w bardziej skuteczne instrumenty prawne. Zaostrzyła też kary wobec pracodawców łamiących prawa pracownicze.

>